Nadzieja na potencjalne zyski bankrutującej spółki z o.o. nie może uwolnić członka jej zarządu od odpowiedzialności za zobowiązania publicznoprawne – orzekł Sąd Najwyższy.
Krzysztof D. był prezesem i jedynym członkiem zarządu spółki z o.o. działającej w branży gazowniczej. W 2006 r. firma popadła w tarapaty, a jeden z kontraktów doprowadził ją w 2007 r. na skraj upadłości. Wprawdzie spółka miała uzyskać od kontrahentów wynagrodzenia, w sumie 1,2 mln zł, ale mimo to miała problemy z wypłacalnością. Wniosek o upadłość został jednak ostatecznie złożony dopiero w lipcu 2009 r. W tej sytuacji, nie mogąc odzyskać od firmy prawie 500 tys. zł z tytułu nieopłaconych składek, ZUS w trybie art. 116 ordynacji podatkowej skierował swoje roszczenia przeciwko zarządowi spółki. Wydał w stosunku do Krzysztofa D. decyzję nakazującą zapłatę składek. Zgodnie z par. 1 tego artykułu za zaległości podatkowe spółek kapitałowych odpowiadają solidarnie swoim majątkiem członkowie zarządu, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna. Menedżer może uniknąć tej odpowiedzialności, jeśli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające upadłości, tj. postępowanie układowe, albo też że zaniechanie tych działań nastąpiło bez jego winy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
