Projekt kolejnej specustawy koronawirusowej, nazywany tarczą 4.0 (właściwie: projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw), był poprawiany po przyjęciu go przez Radę Ministrów, a przed przesłaniem go do Sejmu. Eksperci wskazują na nieprawidłowość tej praktyki.
Łukasz Schreiber, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, wyjaśnia nam, że chodziło wyłącznie o legislacyjne korekty, do których wprowadzenia członkowie rządu upoważnili urzędników. Chodziło o to, by z jednej strony nie wydłużać całej procedury, gdyż wiele tysięcy Polaków czeka na tarczę 4.0, zaś z drugiej – pozbyć się dostrzeżonych niedoskonałości, jeszcze zanim projektem zajmie się Sejm (wczoraj odbyło się jego I czytanie).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)