Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd przyjął tarczę 4.0, a przed przesłaniem jej do Sejmu - poprawił. "Sytuacja niepożądana"

Jeden z członków rządu tłumaczy nam zaś, że jakkolwiek rozumie, iż procedury są po to, by ich przestrzegać, to nie można popadać w „hiperpoprawność”.
paragrafShutterStock
28 maja 2020

Projekt kolejnej specustawy koronawirusowej, nazywany tarczą 4.0 (właściwie: projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw), był poprawiany po przyjęciu go przez Radę Ministrów, a przed przesłaniem go do Sejmu. Eksperci wskazują na nieprawidłowość tej praktyki.

Łukasz Schreiber, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, wyjaśnia nam, że chodziło wyłącznie o legislacyjne korekty, do których wprowadzenia członkowie rządu upoważnili urzędników. Chodziło o to, by z jednej strony nie wydłużać całej procedury, gdyż wiele tysięcy Polaków czeka na tarczę 4.0, zaś z drugiej – pozbyć się dostrzeżonych niedoskonałości, jeszcze zanim projektem zajmie się Sejm (wczoraj odbyło się jego I czytanie).

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.