Autopromocja

Porozumienia firm z różnych branż też mogą być zakazane

Unia Europejska
Prawo unijneShutterStock
15 marca 2013

Porozumienia, w których zakłady ubezpieczeń uzależniają stawki za naprawy asekurowanych u nich aut od liczby i wartości umów zawartych na ich rzecz z klientami przez sprzedających i remontujących pojazdy, mogą zostać uznane za ograniczanie konkurencji. Byłoby to naruszenie prawa na dwóch rynkach ubezpieczeń i napraw samochodów, i pociągałoby za sobą bezprawność porozumień. Oceny konkretnej sytuacji musi jednak zawsze dokonać krajowy sąd – orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Porozumienia wertykalne

Węgierski urząd ds. konkurencji nałożył grzywny w wysokości 18 mln euro na Allianz Hungária, 3,5 mln euro na Generali-Providencia, 1,2 mln euro na krajowe stowarzyszenie koncesjonariuszy samochodów (GÉMOSZ), 46 tys. euro na Magyar Peugeot, a także 154 tys. euro na Paragon-Alkusz. Kary spowodowało zawieranie przez wiele lat zakazanych – zdaniem węgierskiego urzędu – umów między firmami z dwóch branż.

Przedsiębiorcy nie konkurowali wprawdzie ze sobą, ale przez porozumienia nazywane wertykalnymi dążyli do ograniczenia konkurencji na dwóch rynkach związanych z wypadkami samochodów. Sądy miejski i apelacyjny w Budapeszcie zmieniały i przywracały wymierzone kary.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.