Nadal wiele luk w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

taser policyjny, paralizator
Od ekspertyz zależy postawienie zarzutów funkcjonariuszom, którzy w maju 2016 r. na komisariacie użyli wobec zatrzymanego taseraShutterStock
12 września 2017

 Prokuratura wciąż czeka na opinię biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, która ma odpowiedzieć na pytanie, czy na odzieży Igora Stachowiaka były ślady substancji drażniących, takich jak gaz pieprzowy wykorzystywany przez policjantów.

Zdaniem śledczych konieczne jest też uzyskanie opinii specjalistów z Biura Badań Kryminalistycznych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, mających ponownie odsłuchać zapisy z paralizatora. Od obu tych ekspertyz zależy postawienie zarzutów funkcjonariuszom, którzy w maju 2016 r. na komisariacie użyli wobec zatrzymanego tasera. Takie wyjaśnienia od prokuratury otrzymał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w sprawie śledztwa dotyczącego śmierci Stachowiaka.

Natomiast, jak stwierdza opinia uzupełniająca opracowana przez biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (dotarł do niej portal Onet.pl), najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu mężczyzny była niewydolność krążeniowo-oddechowa związana z zażyciem substancji psychoaktywnych. Zdaniem ekspertów stwierdzone u Stachowiaka obrażenia nie pozwalają wyciągnąć wniosku, że zmarł on bezpośrednio i wyłącznie na skutek uduszenia przez policjantów. 

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.