Interes publiczny ogranicza swobodę zawierania umów licencyjnych

prawo
Strasburscy sędziowie dostrzegli, że sądy krajowe, zobowiązując właściwe podmioty do podpisania umów licencyjnych, działały na podstawie łotewskiego prawa autorskiegoShutterStock
26 lipca 2016

Europejski Trybunał Praw Człowieka miał właśnie okazję wypowiedzieć się na temat nowych technologii i praw autorskich. Stało się to na kanwie sprawy łotewskiej organizacji non–profit (SIA AKKA/LAA), zajmującej się zarządzaniem prawami autorskimi do utworów muzycznych łotewskich i międzynarodowych twórców. Pod koniec lat 90. stowarzyszenie nie podpisało jednak wielu nowych umów licencyjnych z nadawcami. A mimo to niektórzy z nich kontynuowali nadawanie dzieł.

W 2002 r. organizacja twórców wszczęła postępowania cywilne przeciwko kilku nadawcom. Domagała się w nich stwierdzenia naruszenia praw autorskich. Jedna z prywatnych radiostacji wniosła odpowiedź na pozew, w którym wskazywała, że organizacja nadużywa swojej pozycji dominującej, zawyżając opłaty licencyjne. W styczniu 2003 r. sąd I instancji uznał jednak, że radio naruszyło prawa autorskie i nakazał stacji zawarcie umowy licencyjnej na kolejne 3 lata z opłatą w wysokości 2 proc. miesięcznego obrotu nadawcy. Sąd apelacyjny utrzymał wyrok w mocy, podkreślając przy tym, że stowarzyszenie twórców częściowo samo przyczyniło się do zaistniałej sytuacji, ponieważ nie dopilnowało, aby podpisane zostały stosowne umowy.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.