- Zlecenia powiernicze dla adwokatów nie są domeną przestępców. Takie umowy, choć nieczęsto stosowane i trudne do napisania, są jak najbardziej prawnie dopuszczalne, akceptowane przez orzecznictwo i literaturę prawniczą - uważa Andrzej Michałowski, adwokat z kancelarii Michałowski Stefański.
Od wielu tygodni większość gazet rozpisuje się o sprawie mecenasa Dubienieckiego. I my zacznijmy od tego. „Gazeta Wyborcza” opisała drogę zawodową pana mecenasa. W tekście przywołała wypowiedź prawnika, specjalisty od spółek, który wyjaśnił, że „klienci zadłużeni albo będący w konflikcie z prawem nie chcą, by spółka była rejestrowana przez sąd pod ich nazwiskiem, więc 100 proc. udziałów bierze na siebie adwokat czy radca. Tajna umowa, która zwykle leży w sejfie kancelarii, gwarantuje zwrot całości udziałów w spółce, gdy klient tego zażąda. (...) Robi się to od dawna, szczególnie na obrzeżach świata przestępczego”. Faktycznie tak jest?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.