Pani Barbara mieszka w jednym z warszawskich osiedli na trzecim piętrze. Gdy wygląda na świat przez kuchenne okno, widzi krzewy bzu, kwitnące pięknie o tej porze roku. – Cóż z tego – opowiada czytelniczka – skoro od kilku dni miejscowe staruszki dewastują je codziennie, obrywając kwitnące gałązki. Obserwuję te babcie z okna.
Wchodzą na trawnik, rozglądają się, czy nikt nie widzi, podchodzą do krzewu i kaleczą go, nie patrząc nawet, jakie powodują zniszczenia. Mieszkam za wysoko, by na nie krzyczeć, zresztą nie wypada. Czy one nie rozumieją, że niszczą nasze wspólne dobro – zastanawia się kobieta
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.