Minister sprawiedliwości dotąd nie skorzystał z uprawnienia, które sam sobie przyznał w rozporządzeniu, i nie ściągnął do resortu akt żadnej sprawy sądowej.
Takie prawo szef resortu ma formalnie od 1 lutego 2013 r. Właśnie wtedy weszło w życie kontrowersyjne rozporządzenie ministra sprawiedliwości w sprawie nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów powszechnych (Dz.U. z 2013 r. poz. 69). Na podstawie jego par. 20 minister sprawiedliwości „w uzasadnionych przypadkach” ma prawo żądać od prezesów sądów akt każdej sprawy sądowej, nawet tej, która jeszcze się toczy. Przepis wprowadzono 3 miesiące po tym, jak Jarosław Gowin musiał odpierać zarzuty, że bezprawnie żądał akt sprawy Amber Gold. Rozporządzenie miało rozwiać wszelkie wątpliwości.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
