Wikariak: Bajki pani poseł

Sławomir Wikariak
Sławomir Wikariak, dziennikarz Gazety PrawnejDGP / Wojtek Gorski
24 lipca 2015

Komentarz tygodnia

Dozwolony użytek edukacyjny to taki wyjątek, który pozwala nauczycielom w szkole wyświetlać uczniom filmy czy rozdawać ksero fragmentów książek nie martwiąc się o prawa autorskie. Sejm przyjął nowelizację w wersji pozwalającej na to wyłącznie instytucjom naukowym i uczelniom. Nie zgodził się na rozszerzenie tego przywileju na biblioteki, muzea czy organizacje pozarządowe. Miałem okazję wysłuchać w Tok FM pasjonującej dyskusji na ten temat. Jarosław Lipszyc z Koalicji Otwartej Edukacji tłumaczył, że w bibliotekach czy świetlicach nie będzie można organizować nawet zwykłej prezentacji. Wcześniej trzeba by bowiem dostać zgodę i zapłacić tantiemy od każdego pokazywanego w niej zdjęcia. Spotkało się to z ostrą ripostą posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, przewodniczącej sejmowej komisji kultury i środków przekazu. Dowodziła, że biblioteki czy NGO-sy nie ucierpią, bo będą mogły posłużyć się prawem cytatu. Bo gdy ona co roku chodzi do zaprzyjaźnionej fundacji, czytać dzieciom bajki, to robi to właśnie w ramach prawa cytatu.

Pozostało 48% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.