Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie zwycięstwo zwolenników internetu bez uprzywilejowanych

15 czerwca 2016

Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie orzekł, że internet można uznać za świadczenie użyteczności publicznej (public utility), takie jak elektryczność czy kanalizacja. Te zaś powinny być dostępne dla wszystkich na równych zasadach, więc państwo ma prawo nadzorować sieć, aby zagwarantować ich przestrzeganie.

Tym samym amerykański sąd, stosunkiem głosów 2:1, potwierdził zgodność z prawem reguł wprowadzonych 2015 r. przez Federalną Komisję Łączności (FCC). Zakazują one operatorom usług internetowych blokowania stron i spowalniania przesyłu pewnych danych, a także preferencyjnego traktowania wielkich korporacji, które mogą  dodatkowo zapłacić za to, aby szybciej docierać ze swoimi treściami do internautów. Reguły te wynikają z doktryny neutralności internetu, zgodnie z którą w internecie każdy dostawca "kontentu", czy jest to Netflix i Facebook, czy twórca niszowej aplikacji z Polski, jest traktowany tak samo jak inni.

Pozostało 53% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Prawnik.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.