Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie orzekł, że internet można uznać za świadczenie użyteczności publicznej (public utility), takie jak elektryczność czy kanalizacja. Te zaś powinny być dostępne dla wszystkich na równych zasadach, więc państwo ma prawo nadzorować sieć, aby zagwarantować ich przestrzeganie.
Tym samym amerykański sąd, stosunkiem głosów 2:1, potwierdził zgodność z prawem reguł wprowadzonych 2015 r. przez Federalną Komisję Łączności (FCC). Zakazują one operatorom usług internetowych blokowania stron i spowalniania przesyłu pewnych danych, a także preferencyjnego traktowania wielkich korporacji, które mogą dodatkowo zapłacić za to, aby szybciej docierać ze swoimi treściami do internautów. Reguły te wynikają z doktryny neutralności internetu, zgodnie z którą w internecie każdy dostawca "kontentu", czy jest to Netflix i Facebook, czy twórca niszowej aplikacji z Polski, jest traktowany tak samo jak inni.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)