Miesiąc po zmianie przepisów więźniów odbywających karę w systemie dozoru elektronicznego (SDE) wreszcie przestało ubywać. W ostatnich dwóch tygodniach więcej osób jest obejmowanych dozorem niż zwalnianych z tej formy kontroli.
Zapaść w SDE spowodowana była nowelizacją kodeksu karnego, która weszła w życie 1 lipca 2015. Nowe przepisy wywróciły do góry nogami dozór elektroniczny, który z jednej z form kary pozbawienia wolności stał się jedną z kar ograniczenia wolności. W dodatku o wypuszczeniu do domu z obrączką decydowały już nie sądy penitencjarne, ale sędziowie w pierwszej instancji. Nie dość więc, że zajmowali się tym inni niż dotychczas orzecznicy, to jeszcze taka forma kary stała się mniej atrakcyjna dla skazanych: dozór orzekano zamiast grzywny lub prac społecznych, a nie zamiast więzienia. W rezultacie po pierwszych pięciu miesiącach obowiązywania nowych reguł systemem objęto jedynie 58 nowych osób, podczas gdy wcześniej włączano do SDE po 1000 skazanych miesięcznie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.