Przeżywający zawód miłosny mężczyzna chciał umrzeć. O pomoc poprosił kolegę (wręczył mu załadowany pistolet). Prośba została spełniona. Problem w tym, że zarówno sprawca, jak i ofiara byli pijani. Prokuratura w ostatnich dniach zakwalifikowała czyn jako przestępstwo z art. 148 kodeksu karnego, za które grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. I wywołała lawinę komentarzy prawników.
Choć gest kolegi przypomina pomoc przy samobójstwie (art. 151 k.k.), to taka kwalifikacja – z oczywistych względów – jest niemożliwa. Pytanie jednak, czy nie należałoby rozważać zastosowania art. 150 k.k. Przepis ten stanowi: kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, podlega karze od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Sankcja jest więc o wiele łagodniejsza.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.