Prezydent miażdży rządową reformę. Ustawa o ustroju sądów powszechnych przed TK

prawo, sąd
Prezydent uważa, że nowe uprawnienie ministra jest mu po prostu niepotrzebne. Nie zgadza się on z tezą, że bez przyznania szefowi resortu kompetencji żądania akt sądowych nie będzie on mógł sprawować w sposób efektywny nadzoru zewnętrznego nad sądami.ShutterStock
18 marca 2015

Bronisław Komorowski nie podpisał noweli prawa o ustroju sądów powszechnych i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego

Prawo żądania akt każdej sprawy sądowej oraz administrowanie systemami teleinformatycznymi sądów to przyszłe uprawnienia ministra sprawiedliwości, które budzą wątpliwości prezydenta. Jego zdaniem mówiące o tym przepisy są niejasne, niespójne i dają ministrowi zbyt dużo luzu decyzyjnego. A nade wszystko – są zbędne. Tym samym uchwalone niedawno regulacje naruszają aż trzy grupy konstytucyjnych standardów: przyzwoitej legislacji, trójpodziału władz, a także ochrony prywatności jednostki przed nadmierną ingerencją ze strony władz publicznych.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.