Stępień: Strajkują robotnicy, a nie sędziowie

Jerzy Stępień
Jerzy StępieńDGP
18 lipca 2011

W sferze publicznej nie mogą być skuteczne instrumenty nacisku właściwe zakładom produkcyjnym.

Mam wrażenie, że ostatni protest sędziów i prokuratorów został ledwie zauważony. W każdym razie nie odbił się echem w mediach na tyle, aby można było ocenić jego skalę bez sięgania po specjalistyczne raporty. Jednak nawet jeśli został odnotowany przez tych, do których był kierowany, to z pewnością nie przysporzył jego inicjatorom sympatii ani autorytetu.

Protesty sędziów czy prokuratorów, z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich latach, z natury rzeczy nie mogą przynieść zakładanych skutków. Cywilizacyjna przerwa, z jaką mieliśmy do czynienia przez pół wieku, doprowadziła bowiem między innymi i do tego, że nie wszyscy rozumieją mechanizm demokratycznego państwa z gospodarką rynkową i w związku z tym mylą się im środki, za pomocą których chcieliby osiągać swoje cele.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.