Jankowski: Protest, który pogłębia frustracje

12 lipca 2011

Racje sędziów i prokuratorów są zbyt ważne, by je osłabiać populistycznymi formami wyrazu

Akcje protestacyjne prawników weszły najwyraźniej na stałe do kalendarza prawniczego. Jeszcze nie zakończył się na dobre wczorajszy protest w sądach i prokuraturach, a już zapowiadany jest kolejny. Tym razem na wrzesień. Podobnie było w ubiegłych latach. Listy, petycje, odmowa udziału w komisjach wyborczych. Skutki tych akcji są za każdym razem podobne, czyli nikłe. To pociąga za sobą dewaluację zgłaszanych postulatów, a ta – dewaluację prestiżu zawodowego. A postulaty zgłaszane przez sędziów i prokuratorów brzmią rozsądnie, wiele z nich zasługuje na poparcie czy publiczną dyskusję. Jednak język tej dyskusji nie powinien być językiem billboardów i ulicznych manifestacji. Niestety od takich form nie odżegnują się osoby w togach. To niepokoi. Uproszczony język zawsze jest formą zastępczą w stosunku do rzeczywistych problemów.

Racje sędziów i prokuratorów są na tyle ważkie dla kondycji wymiaru sprawiedliwości, że nie powinno się ich osłabiać populistycznymi chwytami. O postępującej systematycznie degradacji roli prokuratury w systemie organów państwa nie można poważnie rozmawiać, biorąc urlopy na żądanie czy dni wolne za oddawanie honorowo krwi w stacjach krwiodawstwa.

Pozostało 22% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.