Senatorowie postanowili rozwiązać problem tzw. rachunków uśpionych. Chodzi o konta należące do osób zmarłych, których spadkobiercy nie wiedzą o pozostawionych tam pieniądzach. A te są spore – wedle szacunków nawet 8 mld zł. Senatorowie przygotowali więc odpowiedni projekt zmian w prawie bankowym. Większość zawartych tam propozycji zasługuje na aprobatę. Smuci jednak, że przy tak szlachetnej inicjatywie parlamentarzyści wrzucili do projektu zapisy, które nijak mają się do problemu rachunków uśpionych.
Chodzi o przepis, zgodnie z którym pieniądze z konta zmarłego będą trafiały do Banku Gospodarstwa Krajowego. I tam będą czekały na uprawnionych do wypłaty. Ale coś tu się nie klei. Dlaczego moje pieniądze po mojej śmierci nie będą spoczywać tam, gdzie spoczywać miały zgodnie z moją wolą? Jakie jest ratio legis tego przepisu? Dlaczego rozwiązanie polegające na tym, że moi spadkobiercy otrzymają wypłatę z BGK miałoby być lepsze od tego, gdy wypłaca, je bank, który prowadził mój rachunek za życia? Czy wypłaty te będą szybsze, sprawniejsze, pewniejsze?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.