Od kilku dni politycy PO rozpływają się w pochwałach nad sądami. Słowo niezawisłość jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Choćby wypowiedź posła Andrzeja Orzechowskiego, który w radiowej Trójce stwierdził, że w Polsce sądy są niezawisłe i orzekają według swojego harmonogramu, a nie według harmonogramu wyborczego.
Z drugiej strony sceny politycznej na sędziów ciskane są gromy. Mówi się, że chodzą na pasku rządzących, są sprzedajni i zależy im jedynie na karierze. Sprawcą tego zamieszania – choć chyba mimowolnym – jest sędzia Wojciech Łączewski, który wydał wyrok w sprawie afery gruntowej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.