W czwartek, kiedy poseł Marek Ast w świetle reflektorów ogłaszał kolejną legislacyjną ofensywę PiS dotyczącą wymiaru sprawiedliwości, w Pałacu Prezydenckim odbywała się dużo bardziej podniosła, acz zdecydowanie mniej medialna uroczystość.
Oto prezydent Andrzej Duda wręczył kilkudziesięciu osobom akty powołania na stanowisko sędziego. Na uroczystości, oprócz masy szacownych gości, stawili się także nowo wybrani przez Sejm członkowie Krajowej Rady Sądownictwa. Było to ich pierwsze wystąpienie publiczne w tak licznym gronie. Do pałacu zawitali bowiem niemal wszyscy spośród 15 poselskich wybrańców.
Tymczasem prezydent odnotował ten fakt tylko podczas witania gości. Później już ani razu nie odniósł się do obecności nowej KRS. To zaskakujące, bo przecież taka uroczystość to nie tylko okazja do składania gratulacji, wymiany uprzejmości czy też robienia sobie selfie z głową państwa. Prezydent zawsze wykorzystuje ten moment, aby przekazać jakąś mądrość młodym ludziom, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę w todze z fioletowym żabotem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.