Rady dla rady [FELIETON KIDYBY]

spółka firma
<p>Firma</p>ShutterStock
20 kwietnia 2021

Nikt już nie ukrywa, że do pracy w administracji państwowej „dokłada” się członkostwo w radach nadzorczych. To jest sedno problemu i jednocześnie polska patologia korporacyjna.

Już wiem, że w tym felietonie nie będzie „zęba”, będzie przebijał smutek z tego co i jak robią rządzący, przynajmniej przy tworzeniu prawa prywatnego. Dotyczy to tak prostej spółki akcyjnej, jak i projektu dużych zmian w kodeksie spółek handlowych. O co chodzi? Działają tak: niby nic na siłę, ale sposobem. Jeżeli trzeba udać, że projektu ustawy nie ma, to go nie ma, jeśli trzeba nowy, to jest nowy, jeśli długie vacatio legis dla zapomnienia – proszę! A wszystko w myśl zasady „gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo”. Chodzi o ciągłe kapanie i czas.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.