Autopromocja

Biegunka legislacyjna. Nawet rządzący nie wiedzieli już, za czym głosują

sejm sala posiedzień
Biegunka legislacyjna. Nawet rządzący nie wiedzieli już, za czym głosująShutterstock
4 października 2023

Tego, co działo się pod koniec tej kadencji Sejmu, nie pamiętają nawet najstarsi górale. Wrzutki dodawane na rympał do przypadkowych ustaw, przepisy, o których przed ich uchwaleniem politycy bez cienia żenady mówią, że będą wymagały nowelizacji, chaos tak wielki, że premier i ministrowie głosują wbrew własnemu stanowisku.

Zawodowo interesuję się procesem legislacyjnym już od ponad ćwierć wieku i naprawdę sporo widziałem. Tego jednak, co działo się pod koniec tej kadencji Sejmu, nie pamiętają nawet najstarsi górale. Wrzutki dodawane na rympał do przypadkowych ustaw, przepisy, o których przed ich uchwaleniem politycy bez cienia żenady mówią, że będą wymagały nowelizacji, chaos tak wielki, że premier i ministrowie głosują wbrew własnemu stanowisku. Byłoby to zwyczajnie śmieszne, gdyby nie było przerażające. Bo na koniec to prawo my wszyscy musimy stosować.

Przedsmak tego, co wydarzyło się podczas ostatnich posiedzeń Sejmu, mieliśmy już w minionym roku, gdy rząd postanowił jak najszybciej przepchnąć swój sztandarowy wówczas projekt, czyli Polski Ład. Liczący 140 stron projekt (bez uzasadnienia) uchwalono w ciągu 23 dni od momentu, gdy wpłynął do Sejmu. Ustawa okazała się bublem, z której rząd szybko zaczął się wycofywać. Potem chciał o niej zapomnieć tak bardzo, że wzmianki o Polskim Ładzie zaczęły nawet znikać ze stron rządowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.