Posiedzenie przygotowawcze z haczykiem. Czy może być niejawne wbrew woli stron?

Sala sądowa
<p>Wprowadzona w 2019 r. instytucja postępowania przygotowawczego, na którym sąd podejmuje próbę nakłonienia stron do porozumienia, a gdy to się nie udaje, ustala przebieg procesu - przyjmuje się bardzo opornie.</p>Shutterstock
18 listopada 2021
aktualizacja 18 listopada 2021

W przepisach o posiedzeniu przygotowawczym mającym służyć zaplanowaniu procesu jest haczyk, który umożliwi sądowi kierowanie spraw na posiedzenia niejawne. I to wbrew woli stron.

Wprowadzona w 2019 r. instytucja postępowania przygotowawczego, na którym sąd podejmuje próbę nakłonienia stron do porozumienia, a gdy to się nie udaje, ustala przebieg procesu - przyjmuje się bardzo opornie. W głównej mierze dlatego, że choć w teorii takie posiedzenie miało mieć bardzo odformalizowany charakter, to zostało obwarowane licznymi rygorami. Dlatego w rządowym projekcie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało wiele zmian art. 2051 k.p.c. i następnych.

I tak np. gdy w toku procesu zaistnieje potrzeba zmiany planu rozprawy, nie będzie już konieczności wyznaczania w tym celu kolejnego posiedzenia przygotowawczego, tylko sąd będzie mógł to zrobić postanowieniem. Z kolei w przypadku, gdy stroną jest jednostka organizacyjna Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego, państwowa osoba prawna, bank czy ubezpieczyciel, wystarczy, że w posiedzeniu przygotowawczym weźmie udział jej pełnomocnik, a nie, jak wymagają tego obecne regulacje, organ przedstawicielski (czyli np. prezydent miasta lub prezes banku).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.