Nie o 200, a o 700 zł więcej trzeba będzie zapłacić za wniesienie prywatnego aktu oskarżenia. Ministerstwo Sprawiedliwości w trakcie konsultacji publicznej uznało, że opłata powinna być jeszcze wyższa, niż pierwotnie planowało.
W zeszłym tygodniu pisaliśmy w DGP, że resort sprawiedliwości postanowił znowelizować rozporządzenie w sprawie wysokości zryczałtowanej równowartości wydatków w sprawach z oskarżenia prywatnego. Pierwotna wersja projektu zakładała, że opłata ta zostanie podniesiona z obecnych 300 do 500 zł. W trakcie konsultacji wpłynęło jednak wiele uwag, w których sądy podnosiły, że jest to podwyżka zbyt mała. Zwracał na to uwagę m.in. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie. Jak pisał, strony, zanim podejmą decyzję o wystąpieniu z prywatnym aktem oskarżenia, powinny dokonać oceny własnego stanu majątkowego. To pozwoliłoby uniknąć generowania spraw błahych, „których rozstrzygnięcie często nie zmienia stosunków między stronami, a wręcz je pogarsza”.
Przedsiębiorcy nie mogą wyręczać się sądem
Ponadto SR podnosił, że opłata w nowej wysokości nie zahamowałaby wnoszenia prywatnych aktów oskarżenia przez przedsiębiorców, którzy, chcąc ścigać autorów niepochlebnych na ich temat wpisów w internecie, a nie znając nawet personaliów takich osób, ich ustalenie przerzucają na sądy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.