Prawo unijne a prawo krajowe. W TK znów bez rozstrzygnięcia

Mateusz Morawiecki
<p>Mateusz Morawiecki</p>Shutterstock
1 września 2021

Wczoraj w Trybunale Konstytucyjnym odbyła się kolejna rozprawa w sprawie zainicjowanej wnioskiem prezesa Rady Ministrów o zbadanie zgodności traktatu o Unii Europejskiej z polską ustawą zasadniczą. Merytoryczne orzeczenie jednak nie zapadło.

Rozprawa trwała wyjątkowo krótko. Na samym początku trybunał poinformował, że rozpatrzył wnioski, jakie złożył w tej sprawie rzecznik praw obywatelskich. Pierwszy dotyczył zawieszenia postępowania do czasu rozpoznania przez TK innej sprawy. Chodziło o postępowanie zainicjowane przez ministra sprawiedliwości, który domaga się zakresowego uznania za niezgodną z polską konstytucją Europejskiej konwencji o ochronie praw i podstawowych wolności. W drugim wniosku rzecznik, z tego samego powodu, domagał się odroczenia rozprawy. Oba wnioski nie znalazły uznania w oczach trybunału.

Julia Przyłębska, przewodnicząca składu orzekającego, poinformowała również o tym, że TK nie znalazł podstaw do odsunięcia od sprawy czterech sędziów TK. O to również zwracał się RPO. Chodziło o Krystynę Pawłowicz, Mariusza Muszyńskiego, Justyna Piskorskiego oraz Jarosława Wyrembaka. W przypadku trzech ostatnich chodzi o to, że są oni zaliczani do grona sędziów dublerów, czyli osób wybranych na stanowiska już obsadzone. W przypadku Pawłowicz prof. Marcin Wiącek ma wątpliwości co do jej bezstronności i obiektywizmu. RPO przypomniał m.in., że była posłanka PiS pozwalała sobie na publiczne wypowiedzi niepozostawiające cienia wątpliwości co do jej negatywnego stosunku względem Unii Europejskiej.

Po tej informacji z wnioskiem o wyłączenie kolejnego sędziego, tym razem Stanisława Piotrowicza, wystąpił podczas rozprawy Mirosław Wróblewski, dyrektor w Biurze RPO. Rzecznik uważa bowiem, że również Piotrowicz nie daje rękojmi bezstronności przy rozpatrywaniu tej sprawy. Jako poseł PiS był on bowiem jednym z kluczowych polityków, który przeprowadzał zmiany w zakresie sądownictwa. Bez przyjęcia tych ustaw, procedowanych przy jego znaczącym udziale, nie byłoby tak obfitego orzecznictwa TSUE. A z kolei bez tego orzecznictwa premier nie powziąłby wątpliwości co do konstytucyjności traktatów europejskich.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.