Sejm zajmie się projektem uchwały o Trybunale Konstytucyjnym i wyborem sędziów TK

Przyłębska mówi o "zamachu stanu". Prof. Zaleśny: Przewidywanie przyszłości wykracza poza kompetencje TK
Trybunał Konstytucyjny a TVPShutterstock
11 marca, 13:01

W środę na stronach Sejmu opublikowano poselski projekt uchwały ws. działań „niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”. Inicjatywa ma związek z planowanym na piątek wyborem przez Sejm sędziów do TK.

W środę na stronach Sejmu opublikowano poselski projekt uchwały ws. działań „niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”. Inicjatywa ma związek z planowanym na piątek wyborem przez Sejm sędziów do TK.

Projektem uchwały w środę po południu zajmie się sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Posiedzenie zaplanowane jest na godzinę 17.

Posłowie: TK przestał spełniać swoją funkcję

W opublikowanym w środę przed południem na stronie Sejmu projekcie uchwały ws. TK posłowie wskazują m.in., że Trybunał Konstytucyjny „w świetle standardów konstytucyjnych oraz wiążących RP standardów międzynarodowych i europejskich, przestał spełniać swoją funkcję jako organ bezstronny i niezawisły”.

Zgodnie z projektem, Sejm miałby stwierdzić, że Trybunał - w którego składzie zasiadali Mariusz Muszyński, Henryk Cioch i Lech Morawski, i którzy zostali do niego wybrani „z rażącym naruszeniem podstawowych norm dotyczących powoływania sędziów” - nie spełniał wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego.

Wątpliwości wokół wyboru prezesa TK

W projekcie stwierdzono też, że powołanie w 2016 r. byłej już prezes TK Julii Przyłębskiej na to stanowisko zostało dokonane m.in. bez wcześniejszego uzyskania uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, wskutek czego pracą Trybunału kierowała „osoba nieuprawniona”, a podejmowane przez nią czynności „były dokonywane z naruszeniem prawa, przez co Trybunał Konstytucyjny nie spełnia wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”.

W projekcie podkreślono też, że powołanie obecnego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego na to stanowisko „obarczone jest tymi samymi wadami prawnymi, co wybór Julii Przyłębskiej”.

Spór o sędziów wybranych w 2015 roku

Posłowie w projekcie uchwały stwierdzili też, że na sędziów TK prawidłowo wybrani zostali w 2015 roku: Roman Hauser, Andrzej Jakubecki oraz Krzysztof Ślebzak, którzy zostali „bezprawnie pozbawieni możliwości objęcia urzędu w wyniku odmowy przyjęcia przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę ślubowania”.

Wyrok TSUE i wcześniejsze uchwały Sejmu

Podjęcie uchwały posłowie argumentują w projekcie między innymi wyrokiem TK z grudnia 2015 roku, czy orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 18 grudnia minionego roku. TSUE stwierdził w nim, że polski Trybunał naruszył kilka podstawowych zasad prawa Unii nie respektując jego wyroków. Orzekł też, że TK nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu, ustanowionego uprzednio na mocy ustawy, w związku z nieprawidłowościami w procedurach powołania trzech sędziów w grudniu 2015 r. oraz w procedurze powołania Julii Przyłębskiej na prezes TK w grudniu 2016 roku.

W projekcie wskazano również na podjętą przez Sejm uchwałę w marcu 2024 roku ws. usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015–2023 w kontekście działalności TK. Sejm podkreślił w niej, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że orzekający w TK Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski nie są sędziami Trybunału.

Wyroki TK nie są publikowane

Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Rząd w przyjętej w grudniu 2024 r. uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, „nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony”.

Wakaty w Trybunale Konstytucyjnym

Od drugiej połowy grudnia 2025 r. w Trybunale Konstytucyjnym na 15 stanowisk sędziowskich jest sześć wakatów. Jeszcze w 2026 r. kończą się kadencje Andrzeja Zielonackiego - 28 czerwca i Justyna Piskorskiego - 18 września. Do tej pory Sejm cztery razy nie wybrał kandydatów; ci zgłoszeni przez PiS - poseł Marek Ast i profesor nauk prawnych Artur Kotowski - czterokrotnie nie zostali wybrani na sędziów TK.

Kandydaci do TK

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty na środowej konferencji prasowej przed rozpoczęciem obrad Sejmu powiedział, że Sejm w tym tygodniu dokona wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak dodał prezydium Sejmu rekomendowało w środę rano sześć nazwisk: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Magdalena Będkowska i Dariusz Szostek.

Swoich kandydatów zgłosiło też Prawo i Sprawiedliwość - prof. Artura Kotowskiego oraz dr Michała Skwarzyńskiego.

Początek sporu o Trybunał Konstytucyjny

Początek sporu ws. Trybunału Konstytucyjnego można datować na 8 października 2015 r., gdy Sejm VII kadencji wybrał - przede wszystkim głosami ówczesnej koalicji PO-PSL - pięciu nowych sędziów TK: Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego, Bronisława Sitka, Andrzeja Sokalę i Krzysztofa Ślebzaka. Mieli być oni następcami trzech sędziów kończących kadencję 6 listopada i dwóch sędziów, których kadencje kończyły się w grudniu tamtego roku, a więc już w czasie następnej kadencji parlamentu.

25 listopada 2015 r. Sejm nowej, VIII kadencji, w którym większość miał już PiS, przyjął uchwały o stwierdzeniu braku mocy prawnej wyboru sędziów TK z 8 października. 2 grudnia Sejm wybrał zgłoszonych przez PiS: Julię Przyłębską, Piotra Pszczółkowskiego, Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego na sędziów TK. Trzech ostatnich było następcami sędziów, których kadencja wygasła w listopadzie.

3 grudnia 2015 r. TK - wówczas prezesem był Andrzej Rzepliński - uznał, że poprzedni Sejm VII kadencji wybrał dwóch sędziów TK w sposób niezgodny z konstytucją (w miejsce tych, których kadencja kończyła się w grudniu); wybór pozostałej trójki (w miejsce tych, których kadencja skończyła się w listopadzie) był z nią zgodny. TK uznał też wtedy, że prezydent ma obowiązek „niezwłocznego” odebrania ślubowania od każdego nowo wybranego sędziego.

To otworzyło główną oś sporu o obsadę trzech stanowisk sędziowskich w TK i zajmowanie tych stanowisk przez osoby określane przez ówczesną opozycję, a obecną koalicję rządzącą, a także część prawników, jako trzej „sędziowie dublerzy” mający zajmować w TK miejsca wcześniej prawidłowo obsadzone. (PAP)

nl/ jj/ rbk/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.