Oglądacie w internecie pirackie filmy? Czytacie e-booki pobrane z serwisu z podobizną zapobiegliwego gryzonia? Używacie programów bez licencji? Źle czynicie. Choć może i dobrze.
Amerykańscy uczeni dowodzą bowiem, że piractwo – dotyczące muzyki, filmów, programów telewizyjnych, gier wideo, e-booków czy oprogramowania – może mieć pozytywny wpływ na wyniki sprzedaży tych towarów. Że zyskują na nim zarówno ci, którzy treści produkują, jak i pośrednicy, którzy nimi handlują. I co więcej, nie odbywa się to kosztem konsumenta. Wszyscy wygrywają. Byle piractwo utrzymywało się na umiarkowanym poziomie.
Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.