Nazwisko ghostwritera niekoniecznie na okładce

studia, książka, studenci, studiowanie
Współpraca układała się pomyślnie, aż do momentu wydania książki i rozpoczęcia jej promocjiShutterStock
15 listopada 2016

Podpisanie współautora na stronie tytułowej, a nie zewnętrznej okładce, nie oznacza próby zatajenia jego roli w powstaniu książki – uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Książki firmowane przez celebrytów cieszą się sporym zainteresowaniem czytelników. Nie wszyscy mają jednak pióra na tyle lekkie, by samemu pokusić się o ich napisanie. Wiele gwiazd nie ma też na to po prostu czasu. Wówczas z pomocą przechodzą ghostwriterzy, czyli pisarze godzący się na pozostanie w cieniu, którzy pomagają napisać książkę (bądź też nawet piszą ją całkiem samodzielnie, na podstawie dostarczonych materiałów).

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.