Organizacje przedsiębiorców ponownie wracają do jednego z najgłośniejszych postulatów ostatnich lat. Chodzi o całkowite przejęcie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych finansowania zwolnień lekarskich pracowników już od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Firmy argumentują, że obecny system generuje coraz wyższe koszty i nie daje skutecznych narzędzi do ograniczania nadużyć. Problem polega jednak na tym, że realizacja tej obietnicy oznaczałaby wielomiliardowe wydatki dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Dane za 2025 rok pokazują wyraźnie, że absencja chorobowa staje się coraz większym obciążeniem zarówno dla przedsiębiorców, jak i systemu ubezpieczeń społecznych. Łączne wydatki związane z nieobecnościami chorobowymi wyniosły 34,88 mld zł, co oznacza wzrost o 12,4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Z tej kwoty 20,71 mld zł pochodziło z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, natomiast 14,17 mld zł pokryły zakłady pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Według danych ZUS fundusz ubezpieczeń społecznych pokrywa obecnie niespełna 60 proc. wszystkich kosztów absencji chorobowej. Reszta obciąża przedsiębiorców.
Jeszcze bardziej wymowne są dane dotyczące liczby krótkotrwałych zwolnień lekarskich. W 2025 roku wystawiono 9,8 mln zaświadczeń lekarskich dotyczących choroby własnej trwającej do pięciu dni. Wśród nich znalazło się aż 1,8 mln zwolnień jednodniowych. To właśnie krótkie absencje są dla pracodawców szczególnie problematyczne, ponieważ ich koszt pokrywany jest bezpośrednio przez firmy.
Wynagrodzenie chorobowe pod lupą przedsiębiorców
Obowiązujące przepisy przewidują, że przez pierwsze 33 dni niezdolności do pracy pracownika wynagrodzenie chorobowe finansuje pracodawca. W przypadku osób, które ukończyły 50. rok życia, okres ten wynosi 14 dni. Dopiero później wypłacany jest zasiłek chorobowy finansowany przez ZUS.
Przedsiębiorcy od lat wskazują, że taki model powoduje przeniesienie znacznej części kosztów funkcjonowania systemu chorobowego na firmy. Szczególnie dotkliwe jest to dla małych przedsiębiorstw zatrudniających kilka osób. Nawet krótkotrwała absencja pracownika może oznaczać konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów przy jednoczesnym organizowaniu zastępstwa.
Przedstawiciele organizacji pracodawców podkreślają również, że składka chorobowa finansowana jest przez pracowników. W ich ocenie obecny system prowadzi do sytuacji, w której przedsiębiorcy ponoszą koszty świadczenia, mimo że nie są płatnikami składki na to ubezpieczenie.
Obietnica zapisana w umowie koalicyjnej
Postulat przejęcia przez ZUS wypłaty chorobowego od pierwszego dnia nieobecności nie jest nowy. Znalazł się w programie wyborczym Koalicji Obywatelskiej przedstawionym przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Następnie został wpisany do umowy koalicyjnej podpisanej przez ugrupowania tworzące obecny rząd.
Rząd formalnie rozpoczął prace nad wdrożeniem tego rozwiązania. W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowano projekt zmian legislacyjnych wraz z oceną skutków regulacji. Dokument trafił pod obrady Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów.
Na tym etapie pojawił się jednak podstawowy problem – pieniądze.
Deficyt funduszu chorobowego hamuje reformę
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zwraca uwagę, że fundusz chorobowy od lat pozostaje deficytowy. Na koniec 2025 roku wskaźnik pokrycia wydatków wpływami ze składek wyniósł 78,2 proc., a szacowany deficyt przekroczył 8 mld zł.
Dodatkowe obciążenie wynikające z przejęcia finansowania chorobowego od pierwszego dnia oznaczałoby dalszy wzrost wydatków. Według wyliczeń resortu finansów sam koszt objęcia takim rozwiązaniem mikroprzedsiębiorstw wyniósłby w warunkach 2026 roku około 1,681 mld zł.
Na tę kwotę składają się:
- 1,868 mld zł kosztów wypłaty zasiłków chorobowych,
- 168 mln zł utraconych wpływów ze składki zdrowotnej,
- częściowo kompensujące je dodatkowe wpływy z PIT i CIT w wysokości 355 mln zł.
Co istotne, obowiązujący plan finansowy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na 2026 rok nie przewiduje środków na realizację takiej reformy.
Kontrola zwolnień lekarskich jako warunek zmian
Eksperci rynku pracy wskazują, że dyskusja o finansowaniu chorobowego nie może być prowadzona w oderwaniu od kwestii kontroli zwolnień lekarskich. Organizacje przedsiębiorców od dawna zwracają uwagę na problem krótkich zwolnień oraz łatwość uzyskiwania kolejnych zaświadczeń podczas teleporad.
Według przedstawicieli biznesu przejęcie finansowania przez ZUS zwiększyłoby motywację instytucji do skuteczniejszego kontrolowania zasadności wystawianych zwolnień. Pojawiają się również postulaty zaostrzenia kontroli podmiotów oferujących zwolnienia lekarskie w internecie oraz ograniczenia możliwości wielokrotnego przedłużania L4 bez osobistego badania pacjenta.
Ministerstwo przyznaje, że przed ewentualnym wdrożeniem reformy konieczne są dalsze zmiany w obszarze orzecznictwa lekarskiego ZUS i systemu kontroli wystawianych zwolnień.
Źródła
- Prawo.pl
- Raport Zakładu Ubezpieczeń Społecznych „Absencja chorobowa w 2025 r.”
- Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
- Interpelacja poselska i odpowiedź wiceministra Sebastiana Gajewskiego
- Konfederacja Lewiatan
- Business Centre Club i eksperci rynku pracy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu