Prawie połowa Polaków dorabia. Coraz częściej to już drugi etat, nie dodatkowe zajęcie

Prawie połowa Polaków dorabia. Coraz częściej to już drugi etat, nie dodatkowe zajęcie
Prawie połowa Polaków dorabia. Coraz częściej to już drugi etat, nie dodatkowe zajęcieShutterstock
dzisiaj, 07:00

Jeszcze niedawno praca dodatkowa kojarzyła się z kilkoma godzinami „po godzinach”. Dziś coraz częściej zaczyna przypominać drugi etat, który pochłania nawet 20 godzin tygodniowo. Najnowsze dane pokazują, że niemal połowa Polaków dorabia, a wielu z nich systematycznie zwiększa czas pracy. Czy to chwilowa reakcja na ceny i koszty życia, czy już trwała zmiana modelu pracy?

Coraz więcej osób nie tylko dorabia, ale też uzależnia od tego swój poziom życia i poczucie bezpieczeństwa finansowego. A to zmienia więcej, niż może się wydawać.

Prawie połowa Polaków dorabia. 49,8 proc. pracuje po godzinach i to już nowa norma

Jeszcze kilka lat temu dodatkowe zlecenia były domeną studentów i freelancerów. Dziś skala zjawiska jest zupełnie inna. Z raportu Gi Group „Jak dorabiają Polacy” wynika, że 49,8% Polaków podejmuje pracę dodatkową, a aż 58% planuje ją kontynuować lub dopiero zacząć. To oznacza, że dorabianie przestaje być dodatkiem do pracy etatowej i staje się elementem codzienności zawodowej.

Widać to szczególnie w strukturze osób dorabiających:

  • dominują osoby młode (do 34 lat), ale rośnie też grupa 50+,
  • częściej dorabiają mężczyźni, choć różnice płci maleją,
  • aktywność obejmuje zarówno osoby o niskich dochodach, jak i tych zarabiających powyżej 5000 zł.

To pokazuje, że dorabianie przestaje być „ratunkiem” i sposobem na łatanie domowego budżetu, a zaczyna być strategią finansową.

Dorabianie jak drugi etat. Nawet 20+ godzin tygodniowo – Polacy pracują coraz dłużej

Najbardziej widoczna zmiana dotyczy czasu pracy. Jeszcze w 2023 roku dominowały krótkie zlecenia do kilku godzin tygodniowo. Dziś ten model wyraźnie się zmienia. W 2025 roku:

  • 38,9% Polaków pracuje dodatkowo 10–19 godzin tygodniowo,
  • kolejne 15,8% przekracza 20 godzin,
  • udział osób pracujących do 9 godzin systematycznie spada.

To przesunięcie ma konkretne znaczenie. Dodatkowa praca zaczyna wchodzić w obszar, który wcześniej był zarezerwowany dla etatu. Dla wielu osób oznacza to tygodniowy czas pracy przekraczający 50–60 godzin. I to już nie jest epizod, ale stały rytm życia.

Dlaczego Polacy dorabiają? Nie tylko rachunki – 28 proc. robi to, by żyć „ponad standard”

Intuicyjnie można zakładać, że praca dodatkowa wynika głównie z trudnej sytuacji finansowej. Dane pokazują jednak bardziej złożony obraz. Najczęstsze powody podejmowania pracy dodatkowej to:

  • 28% badanych – wydatki wykraczające poza podstawowe potrzeby
  • 25,1% – odkładanie oszczędności
  • 15% – brak środków na podstawowe wydatki
  • 13,2% – realizacja pasji
  • ok. 10% – rozwój zawodowy.

W praktyce wygląda to tak, że osoba zarabiająca stabilnie na etacie bierze dodatkowe zlecenia, żeby utrzymać poziom życia albo szybciej zbudować poduszkę finansową. Z kolei ktoś z niższym dochodem traktuje dorabianie jako konieczność.

Dorabianie u własnego szefa. Już co trzeci pracownik bierze nadgodziny zamiast zmieniać pracę

Zmienia się też forma pracy dodatkowej. Jeszcze niedawno dominowały prace dorywcze. Dziś coraz więcej osób zostaje „po godzinach” w tej samej firmie.

  • 51% – praca dorywcza
  • 32,5% – dodatkowe godziny lub zlecenia u obecnego pracodawcy
  • 26,7% – stała praca dodatkowa u innego pracodawcy

To przesunięcie ma znaczenie systemowe. Firmy coraz częściej „rozciągają” etat zamiast zwiększać zatrudnienie, a pracownicy godzą się na to, bo oznacza to szybki dostęp do dodatkowych pieniędzy.

Ile godzin tygodniowo dorabiają Polacy? Dane pokazują wyraźny wzrost (2023–2025)

Poniższe zestawienie dobrze pokazuje zmianę modelu dorabiania:

Zakres czasu pracy dodatkowej

2023

2024

2025

1–9 godzin tygodniowo

46,7%

45,9%

38,7%

10–19 godzin

29,9%

33,8%

38,9%

20+ godzin

ok. 13,7%

10,8%

15,8%

Źródło: raport Gi Group

Trend jest jednoznaczny: praca dodatkowa przesuwa się w stronę intensywnego zaangażowania czasowego.

Czy dorabianie szkodzi pracy? Już 29,5 proc. Polaków widzi spadek wydajności

Większość Polaków nadal uważa, że dorabianie nie wpływa negatywnie na ich główną pracę. Ale ten obraz zaczyna się zmieniać.

  • 58,6% badanych – nie widzi negatywnego wpływu na pracę podstawową
  • 29,5% – zauważa pogorszenie wydajności
  • reszta – nie ma zdania.

Co istotne, udział osób dostrzegających negatywne skutki rośnie – i to szczególnie wśród młodych pracowników. Najczęstsze sygnały pogorszenia wydajności to zmęczenie i spadek koncentracji, trudności z regeneracją i niższe zaangażowanie w pracy podstawowej. W praktyce oznacza to napięcie między krótkoterminowym zyskiem a długoterminową efektywnością.

Koniec jednego etatu? Polacy coraz częściej pracują dla kilku firm jednocześnie

Eksperci rynku pracy od kilku lat wskazują na rosnącą rolę tzw. „portfolio career”, czyli łączenia kilku źródeł dochodu. Dane z Polski wpisują się w ten trend. OECD i Eurostat pokazują, że w wielu krajach rośnie liczba osób pracujących dla więcej niż jednego pracodawcy. W Polsce tempo tej zmiany jest szczególnie widoczne – głównie ze względu na rosnące koszty życia, elastyczne formy zatrudnienia oraz rozwój pracy zdalnej i platformowej. Dorabianie coraz częściej staje się modelem funkcjonowania na rynku pracy.

Ile można pracować bez konsekwencji? Eksperci ostrzegają przed wypaleniem i depresją

Wyobraźmy sobie pracownika biurowego, który kończy pracę o 16:00. Wieczorem realizuje zlecenia freelance lub bierze dodatkowe zmiany. Tygodniowo daje to dodatkowe 15–20 godzin. Na początku wszystko się spina — rosną dochody, łatwiej planować wydatki, pojawia się poczucie kontroli. Po kilku miesiącach zmienia się rytm dnia, a potem także kondycja psychiczna i fizyczna.

Specjaliści rynku pracy i psychologowie coraz częściej zwracają uwagę, że długotrwałe przeciążenie pracą prowadzi do realnych konsekwencji zdrowotnych. Najczęściej pojawiają się:

  • wypalenie zawodowe, które obniża motywację i skuteczność,
  • objawy przewlekłego stresu i depresji, szczególnie u osób łączących kilka źródeł dochodu,
  • rosnące ryzyko uzależnienia od pracy (workaholizmu), które często pozostaje niezauważone, bo jest społecznie akceptowane.

Według danych m.in. WHO i Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) długie godziny pracy zwiększają ryzyko chorób serca i problemów psychicznych. W praktyce oznacza to, że model „dodatkowej pracy” może w pewnym momencie przestać być narzędziem poprawy sytuacji finansowej, a zacząć działać odwrotnie — obniżając jakość życia i zdolność do pracy w dłuższym okresie.

Trend jest wyraźny: Polacy pracują więcej, często świadomie. Pytanie, które coraz częściej pojawia się w tle, brzmi już nie „czy warto dorabiać”, ale jak długo da się utrzymać takie tempo bez kosztów, których nie widać od razu.

Źródła

  • Raport Gi Group „Jak dorabiają Polacy” (2025)
  • OECD – Multiple job holding statistics
  • Eurostat – Labour market trends in EU
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.