Państwowa Inspekcja Pracy ma nowego szefa. Włodzimierz Czarzasty powołał Janusza Krasonia

Janusz Krasoń, Włodzimierz Czarzasty, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Janusz Krasoń został nowym Głównym Inspektorem Pracy. Akt powołania wręczył mu w czwartek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.PAP / Radek Pietruszka
dzisiaj, 13:27

Janusz Krasoń został nowym Głównym Inspektorem Pracy. Akt powołania wręczył mu w czwartek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Zmiana na szczycie Państwowej Inspekcji Pracy nastąpiła mimo braku pozytywnej opinii sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej dla kandydatury Krasonia. Nowy szef PIP zastąpił Marcina Staneckiego, którego odwołanie komisja zaopiniowała pozytywnie.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powołał Janusza Krasonia na stanowisko Głównego Inspektora Pracy i wręczył mu akt powołania w Sejmie. Decyzja oznacza zmianę kierownictwa jednej z najważniejszych instytucji kontrolnych rynku pracy. Państwowa Inspekcja Pracy odpowiada m.in. za nadzór nad przestrzeganiem prawa pracy, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz legalności zatrudnienia.

Krasoń zastąpił Marcina Staneckiego, który kierował Państwową Inspekcją Pracy przed tą decyzją. Sam moment zmiany jest istotny nie tylko personalnie, ale także instytucjonalnie. PIP znajduje się w centrum dyskusji o wzmocnieniu kontroli zatrudnienia, zwłaszcza w sprawach dotyczących pozornych umów cywilnoprawnych, kontraktów B2B i przypadków, w których praca powinna być wykonywana na podstawie umowy o pracę.

Negatywna opinia komisji sejmowej dla kandydatury Krasonia

Dzień przed powołaniem Krasonia sejmowa Komisja do Spraw Kontroli Państwowej nie wydała pozytywnej opinii w sprawie jego kandydatury na stanowisko Głównego Inspektora Pracy. Według relacji medialnych głosowanie w tej sprawie zakończyło się wynikiem 6 do 6, co oznaczało brak pozytywnej rekomendacji komisji.

Inaczej wyglądało głosowanie dotyczące Marcina Staneckiego. Komisja pozytywnie zaopiniowała wniosek o jego odwołanie. Według Interii za odwołaniem Staneckiego głosowało 7 członków komisji, 1 był przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. To rozdzielenie obu decyzji jest kluczowe: komisja poparła odwołanie dotychczasowego szefa PIP, ale nie udzieliła pozytywnej opinii kandydatowi wskazanemu na jego następcę.

Marszałek Sejmu ma decydujące uprawnienie w sprawie PIP

Brak pozytywnej opinii komisji sejmowej nie zablokował powołania Krasonia. Zgodnie z ustawą o Państwowej Inspekcji Pracy Głównego Inspektora Pracy powołuje i odwołuje marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii Rady Ochrony Pracy oraz właściwej komisji sejmowej. Opinie te są elementem procedury, ale nie mają charakteru wiążącego dla marszałka Sejmu.

W praktyce oznacza to, że marszałek Sejmu musi przeprowadzić konsultację przewidzianą w ustawie, jednak ostateczna decyzja należy do niego. Ten mechanizm tłumaczy, dlaczego nominacja mogła zostać wręczona mimo negatywnego rozstrzygnięcia na posiedzeniu komisji. Wcześniej Rada Ochrony Pracy pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Krasonia. Według „Rzeczpospolitej” za takim stanowiskiem ROP opowiedziało się 15 osób, przy 6 głosach przeciwnych.

Kim jest Janusz Krasoń?

Janusz Krasoń przez lata był związany z Państwową Inspekcją Pracy, przede wszystkim z jej zapleczem szkoleniowym. Do czasu powołania na stanowisko Głównego Inspektora Pracy pełnił obowiązki dyrektora Ośrodka Szkolenia Państwowej Inspekcji Pracy im. prof. Jana Rosnera we Wrocławiu. Ośrodkiem tym kierował także wcześniej, w latach 1990–2001 oraz 2011–2018.

Krasoń ma również doświadczenie parlamentarne. Był posłem na Sejm IV, V i VI kadencji. Mandat uzyskiwał najpierw z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a następnie Lewicy i Demokratów. W sejmowych archiwach figuruje jako poseł z wyższym wykształceniem, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Urodził się 15 września 1956 roku w Jaworze.

Państwowa Inspekcja Pracy przed ważną reformą

Zmiana na stanowisku Głównego Inspektora Pracy następuje w czasie, gdy szczególnie dużo mówi się o reformie PIP. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawia ją jako odpowiedź na problem wypychania pracowników na pozorne umowy cywilnoprawne. Chodzi o przypadki, w których faktyczny sposób wykonywania pracy odpowiada stosunkowi pracy, ale formalnie zatrudniony jest na zleceniu, kontrakcie B2B albo innej podstawie cywilnoprawnej.

Według ministerstwa celem zmian jest skuteczniejsze egzekwowanie prawa, które już obowiązuje, a nie kwestionowanie prawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych. Ten wątek będzie jednym z najważniejszych testów dla nowego kierownictwa PIP. Inspekcja ma bowiem nie tylko kontrolować przestrzeganie przepisów, ale także działać w warunkach narastającego sporu o granice elastyczności zatrudnienia, prawa pracownicze i obowiązki pracodawców.

Spór o doświadczenie i polityczne tło nominacji

Kandydatura Krasonia wywołała dyskusję jeszcze przed formalnym powołaniem. Część uwag dotyczyła jego doświadczenia inspektorskiego, część — politycznej przeszłości. W debacie publicznej przypominano, że Krasoń był parlamentarzystą lewicy, ale też wieloletnim szefem ośrodka szkoleniowego PIP. To właśnie połączenie doświadczenia instytucjonalnego i politycznego stało się jednym z głównych punktów sporu wokół nominacji.

Zmiana szefa Państwowej Inspekcji Pracy jest więc czymś więcej niż zwykłą decyzją kadrową. Następuje w momencie, gdy PIP ma być instytucją bardziej widoczną w sporach o rynek pracy, kontrolę zatrudnienia i przeciwdziałanie nadużyciom przy umowach. Od Krasonia będzie zależało, w jaki sposób inspekcja przełoży zapowiadane lub procedowane zmiany na praktykę działania urzędu.

Źródła: PAP, Ośrodek Szkolenia Państwowej Inspekcji Pracy, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Sejm, ISAP.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png