Polacy ocenili reakcję rządu na aferę w Szpitalu Południowym

Szpital Południowy w Warszawie
Poseł PiS skarży się na Szpital Południowy w WarszawieAgencja Gazeta / Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.pl
58 minut temu

Afera w Szpitalu Południowym uderza już nie tylko w wizerunek warszawskiej placówki, ale także w ocenę reakcji państwa na kryzys w publicznej ochronie zdrowia. Z sondażu SW Research dla Onetu wynika, że 42,9 proc. badanych źle ocenia działania rządu i Donalda Tuska po kolejnych doniesieniach dotyczących szpitala. Dobrze reakcję premiera i jego gabinetu ocenia 25,8 proc. respondentów.

Sprawa Szpitala Południowego przestała być wyłącznie lokalnym problemem warszawskiej ochrony zdrowia. Po ujawnieniu kolejnych wątków, od zarobków Dawida Kacprzyka, przez podejrzenia preferencyjnego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej na SOR, po doniesienia dotyczące prosektorium, ankietowanych zapytano o ocenę reakcji rządu i premiera Donalda Tuska. Wynik jest dla gabinetu niekorzystny: 42,9 proc. uczestników badania uznało, że reakcja była zła.

Odmiennego zdania było 25,8 proc. respondentów. Taki odsetek badanych ocenił działania rządu i premiera jako dobre. Jednocześnie 20,6 proc. ankietowanych nie miało zdania w tej sprawie, a 10,7 proc. zadeklarowało, że nie zna afery wokół Szpitala Południowego. To oznacza, że grupa osób krytycznych wobec reakcji władz jest wyraźnie większa niż grupa tych, którzy uznali ją za właściwą.

Szpital Południowy i zarobki Dawida Kacprzyka

Pierwszym szeroko komentowanym wątkiem afery były zarobki Dawida Kacprzyka. Według ustaleń Onetu lekarz miał w 2025 r. przepracować w Szpitalu Południowym 3976 godzin i zarobić 1,6 mln zł. Kacprzyk pełnił funkcję koordynatora SOR, a jednocześnie był osobą kojarzoną politycznie z Koalicją Obywatelską.

Po ujawnieniu tych informacji Szpital Południowy zakończył współpracę z Dawidem Kacprzykiem. Onet informował także, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zwrócił się do rady nadzorczej placówki o odwołanie dr Agaty Kusz-Rynkun z funkcji członka zarządu i dyrektora ds. medycznych. W kolejnych dniach pojawiła się również informacja, że Dawid Kacprzyk zrezygnował z mandatu radnego.

Sprawa zarobków nie ograniczyła się do Szpitala Południowego. TVN24 informował, że Kacprzyk pracował także w Szpitalu Bródnowskim. Według tej stacji w 2025 r. miało to być 125 dni i 732 godziny. TVN24, podał później, że lekarz zwrócił Szpitalowi Bródnowskiemu 80 tys. zł za godziny oznaczone wcześniej jako przepracowane w tej placówce.

SOR, politycy KO i pytania o równość pacjentów

Kolejny wątek dotyczy funkcjonowania szpitalnego oddziału ratunkowego. Według Onetu prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie możliwego preferencyjnego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej w Szpitalu Południowym. Chodzi o podejrzenia, że część pacjentów mogła być przyjmowana według kryteriów pozamedycznych, a więc poza zwykłą kolejnością wynikającą ze stanu zdrowia.

Ten element afery ma szczególne znaczenie dla opinii publicznej. SOR jest miejscem, w którym pierwszeństwo powinno wynikać z pilności medycznej, a nie z pozycji politycznej, znajomości czy funkcji publicznej. Dlatego doniesienia o możliwym „saloniku VIP” dla polityków KO wywołały reakcję nie tylko przeciwników rządu, ale także środowisk medycznych i osób oczekujących jasnych procedur w publicznych placówkach.

Sprawa ma również wymiar polityczny, ponieważ dotyczy szpitala miejskiego w Warszawie i osób powiązanych z obozem rządzącym. W takich okolicznościach samo wszczęcie postępowań i audytów może być niewystarczające dla opinii publicznej, jeśli nie towarzyszy mu szybkie wskazanie odpowiedzialności organizacyjnej i personalnej.

Prosektorium w Szpitalu Południowym i doniesienia o handlu ciałami

Najcięższy społecznie wątek dotyczy prosektorium. Onet opisał proceder, w którym koordynator prosektorium Artur Habowski miał pobierać nieformalne opłaty związane z wydaniem ciał zmarłych oraz usługami pogrzebowymi. Według tych ustaleń w placówce miało dochodzić do działań określanych przez rozmówców portalu jako handel ciałami.

Wirtualna Polska podała przykładowe kwoty z nieoficjalnego cennika: 100 zł za zgodę na wydanie ciała, od 500 zł za ubranie i zabiegi kosmetyczne, 1000 zł za balsamację oraz od 1500 zł za polecenie rodzinie zakładu pogrzebowego. Według byłych dyrektorów szpitala, na których powołują się media, w prosektorium miał obowiązywać zakaz wykonywania takich czynności w tym trybie.

Ochrona zdrowia, polityka i odpowiedzialność za publiczne szpitale

Afera w Szpitalu Południowym nakłada się na szerszy kryzys zaufania do ochrony zdrowia. W innym sondażu Onetu 62,1 proc. badanych zadeklarowało, że nie wierzy w poprawę sytuacji w ochronie zdrowia przez rząd. Za możliwą poprawę uznało ją 21,3 proc. ankietowanych, a 16,6 proc. nie miało zdania.

Sprawę skomentowało również środowisko lekarskie. Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej, wskazywało, że szpitale i przychodnie nie powinny stawać się obszarem politycznych wpływów. W tej ocenie wybór powinien być jasny: czynna działalność polityczna albo zarządzanie podmiotem leczniczym finansowanym ze środków publicznych.

Źródła:

  • Onet, „Afera w Szpitalu Południowym. Polacy ocenili reakcję rządu i Donalda Tuska”
  • Onet, „Dawid Kacprzyk zwolniony ze Szpitala Południowego”
  • Onet, „Salonik VIP dla polityków KO w Szpitalu Południowym”
  • Onet, „Jak prosektor Szpitala Południowego handlował zwłokami”
  • Wirtualna Polska, „Handel ciałami w Szpitalu Południowym”
  • TVN24, „125 dni, 732 godziny. Tak Dawid Kacprzyk pracował w Szpitalu Bródnowskim”
  • Medonet, stanowisko Okręgowej Rady Lekarskiej w sprawie upolitycznienia szpitali
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png