ZUS przeliczy emerytury tysiącom osób. Jest lista roczników, ale nie wszyscy zyskają

ZUS przeliczy emerytury tysiącom osób. Jest lista roczników, ale nie wszyscy zyskają
ZUS przeliczy emerytury tysiącom osób. Jest lista roczników, ale nie wszyscy zyskająShutterStock
dzisiaj, 08:22

Nawet 2 tys. zł więcej miesięcznie – tyle mogą zyskać niektórzy emeryci po planowanym przeliczeniu świadczeń przez ZUS. Problem w tym, że rządowy projekt ustawy zakłada rozwiązanie tylko „na przyszłość”. Wyrównania za poprzednie lata – sięgające nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych – mogą przepaść. Sprawdzamy, kto skorzysta, a kto straci.

Nowe przepisy mają objąć tylko wybrane roczniki i nie wszystkich automatycznie. Co więcej, dla części osób kluczowy będzie termin złożenia wniosku.

ZUS przeliczy emerytury, ale nie wypłaci wyrównań. Nawet kilkadziesiąt tys. zł może przepaść

Projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Rodziny zakłada zmianę zasad liczenia emerytur dla osób, które przed laty skorzystały z wcześniejszych świadczeń. Chodzi o mechanizm, który od 2013 roku pomniejszał emeryturę powszechną o wcześniej wypłacone pieniądze.

Nowe przepisy mają ten mechanizm wyłączyć, ale tylko częściowo. Emerytura zostanie przeliczona na nowo – już bez potrąceń – jednak bez rekompensaty za lata, w których świadczenie było niższe. To zasadnicza różnica względem spraw sądowych, gdzie seniorzy – po wygranej – otrzymują także wyrównania za okres do trzech lat wstecz.

Te roczniki dostaną przeliczenie emerytury przez ZUS [LISTA]

Projekt ustawy jasno wskazuje, kto może skorzystać z nowych zasad. Chodzi o osoby, które znalazły się w tzw. „pułapce przepisów” po zmianach z 2012 roku.

Uprawnieni to:

  • kobiety urodzone w latach 1954–1959,
  • mężczyźni urodzeni w latach 1949–1952 oraz 1954.

Ale to nie wszystko. Sam rocznik nie wystarczy. Trzeba spełnić dodatkowe warunki:

  1. Wcześniejsza emerytura została przyznana na wniosek złożony przed 6 czerwca 2012 r.
  2. Emerytura powszechna została przyznana po 2012 roku.
  3. ZUS zastosował pomniejszenie świadczenia o wcześniej wypłacone kwoty.

To właśnie ta grupa – według projektodawców – nie miała realnej możliwości przewidzenia skutków zmian prawa. Według wstępnych szacunków, liczba potencjalnych beneficjentów wyniosłaby ok. 53 tysiące osób, z czego większość – 45,9 tysiąca – stanowią kobiety.

Kto musi złożyć wniosek do ZUS, a kto dostanie przeliczenie automatycznie

Projekt wprowadza dwa różne tryby przeliczenia – i to może mieć kluczowe znaczenie dla seniorów.

  1. Automatyczne przeliczenie (bez wniosku) - dotyczy osób, które już pobierają emeryturę powszechną. W ich przypadku ZUS ma obowiązek przeliczyć świadczenie z urzędu.
  2. Przeliczenie na wniosek - dotyczy osób, które nadal pobierają wcześniejszą emeryturę i nie przeszły jeszcze na powszechną. W tym przypadku konieczne będzie złożenie wniosku najpóźniej do 31 grudnia 2026 r. Brak wniosku oznacza brak przeliczenia.

Od kiedy przeliczenie emerytur ZUS? Kluczowa data to 1 czerwca 2026

Z projektu wynika, że nowe przepisy mają wejść w życie 1 czerwca 2026 r. Od tego momentu ZUS rozpocznie przeliczenia i będzie miał do 6 miesięcy na wydanie decyzji. W praktyce oznaczałoby to, że pierwsze decyzje mogłyby pojawić się latem, ale część emerytów poczekałaby nawet do końca roku. Na razie jednak nie wiadomo, czy data 1 czerwca jest ostateczna.

Ile można zyskać na przeliczeniu, a ile stracić bez wyrównań

Z jednej strony projekt otwiera drogę do wyższych świadczeń. Z drugiej – ogranicza skalę korzyści. W praktyce:

  • miesięczna podwyżka może wynieść nawet kilkaset lub ponad 2 tys. zł,
  • ale brak wyrównań oznacza utratę nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Skala potencjalnej straty zależy od różnicy między obecną a przeliczoną emeryturą. W praktyce, jeśli po przeliczeniu świadczenie wzrosłoby o 500–1500 zł miesięcznie, to brak wyrównania za maksymalnie trzy lata oznacza utratę od około 18 tys. zł do nawet ponad 50 tys. zł (np. 500 zł × 36 miesięcy = 18 000 zł, a 1500 zł × 36 miesięcy = 54 000 zł). Nowe przepisy zakładają bowiem podwyżkę świadczenia tylko na przyszłość – bez wypłaty zaległych kwot za wcześniejsze lata. W efekcie senior nie traci już otrzymywanych pieniędzy, ale nie odzyska tego, co mógłby wywalczyć w sądzie.

Ukryty haczyk w ustawie: nie każdy zyska tyle samo

Projekt przewiduje, że w części przypadków emerytura będzie liczona nie na dzień złożenia wniosku, lecz na moment osiągnięcia wieku emerytalnego. Może to ograniczyć wysokość świadczenia dla osób, które odkładały przejście na emeryturę, licząc na jego wzrost.

Ważne

Jednocześnie przepisy zawierają zabezpieczenie – jeśli nowe wyliczenie byłoby niższe, ZUS pozostawi dotychczasową, wyższą emeryturę.

Czy to koniec pozwów przeciw ZUS? Nowe przepisy mogą zamknąć drogę

Projekt przewiduje również ograniczenie możliwości wszczynania nowych postępowań po wejściu ustawy w życie. To oznacza, że obecnie toczy się jeszcze wiele spraw, ale po zmianie przepisów droga sądowa może zostać znacząco zawężona. Dla części seniorów może to być więc moment decyzji: czekać na ustawę czy walczyć o pełne wyrównanie w sądzie.

Podstawa prawna

Projekt ustawy o ustalaniu wysokości emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dla osób, które do dnia 6 czerwca 2012 r. przeszły na emerytury na zasadach obowiązujących osoby urodzone przed 1 stycznia 1949 r.(UD204)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.