Nawet 7 lat wcześniej na emeryturę – taki scenariusz znów jest na stole rządu i Sejmu. Projekty zakładają, że kluczowy będzie nie wiek, lecz staż pracy: 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. Problem w tym, że nie każdy spełni warunki, a część pracujących może się rozczarować wysokością świadczenia. Sprawdzamy, kto realnie zyska i ile można dostać.
Rząd nie mówi już „czy”, ale raczej „jak” wprowadzić nowe przepisy. Największą barierą są dziś koszty i szczegóły techniczne.
Dwa projekty emerytur stażowych w Sejmie. 35 i 40 lat pracy – ale nie każdy dostanie świadczenie
Pomysł nie jest nowy, ale dopiero teraz nabiera realnych kształtów. W Sejmie są dwa projekty ustaw – obywatelski (NSZZ „Solidarność”) i poselski (Lewica). Oba mają wspólny rdzeń: odejście od sztywnego wieku emerytalnego na rzecz stażu pracy.
Różnica jest subtelna, ale kluczowa:
- projekt obywatelski – wystarczy osiągnięcie stażu (35/40 lat),
- projekt poselski – dodatkowo świadczenie musi wynosić co najmniej minimalną emeryturę (jeśli tyle nie wypracujemy, to nie otrzymamy emerytury stażowej).
To oznacza, że część osób formalnie spełni warunek stażu, ale i tak nie będzie mogła odejść z pracy.
Emerytura w wieku 53 i 58 lat? To możliwe, ale tylko przy jednym warunku
Jeśli ktoś zacznie pracę bardzo wcześnie, np. w wieku 18 lat, scenariusz wygląda jasno:
- kobieta – emerytura już w wieku 53 lat,
- mężczyzna – emerytura w wieku 58 lat.
To nawet 7 lat wcześniej niż obecnie (60 i 65 lat). Ale jest jeden warunek, o którym rzadko się mówi: ciągłość składek. Każda przerwa może przesunąć moment przejścia na emeryturę.
Czy umowa zlecenia liczy się do stażu? Lista: co ZUS uzna, a co odrzuci
To jeden z najbardziej problematycznych elementów projektów. W praktyce do ustalenia prawa do emerytury i jej wysokości wliczane będą: okresy składkowe (umowa o pracę), część okresów nieskładkowych (np. urlopy wychowawcze), działalność gospodarcza (jeśli były opłacane składki).
Nie zawsze będą wliczane:
- umowy o dzieło (brak składek emerytalnych),
- część umów zlecenia (jeśli nie było pełnego oskładkowania),
- okresy „na czarno” – oczywiście całkowicie wykluczone.
To oznacza, że osoby pracujące latami na umowach cywilnoprawnych mogą mieć realnie krótszy staż niż im się wydaje.
Rząd zwalnia z decyzją. Koszt emerytur stażowych może sięgnąć miliardów
Choć Ministerstwo Rodziny i Pracy deklaruje poparcie dla idei, Ministerstwo Finansów studzi emocje. Powód jest prosty: wcześniejsze emerytury to większe wydatki i krótszy okres składkowy. W tle są konkretne obawy takie jak: wzrost liczby świadczeniobiorców, niższe składki wpływające do systemu czy ryzyko bardzo niskich emerytur. Dlatego rozważany jest wariant „bezpiecznika” – czyli minimalnej kwoty świadczenia jako warunku.
Ile wyniesie emerytura stażowa? Nawet 1000 zł mniej miesięcznie
Tu pojawia się największy problem. Emerytura w Polsce zależy od zgromadzonego kapitału i długości życia. Jeśli ktoś przejdzie na nią wcześniej, świadczenie będzie po prostu niższe. Minimalna emerytura od marca 2026 to 1978,49 zł brutto – i to właśnie do niej mogą być „przycinane” najniższe świadczenia.
Przykładowe wyliczenia emerytur stażowych (szacunkowe)
Staż pracy | Wiek przejścia | Kapitał (przykład) | Emerytura brutto |
|---|---|---|---|
40 lat | 58 lat | 600 tys. zł | ok. 2200–2600 zł |
40 lat | 65 lat | 600 tys. zł | ok. 3200–3600 zł |
35 lat | 53 lata | 450 tys. zł | ok. 1800–2200 zł |
Różnica może wynosić nawet 1000 zł miesięcznie.
Kto zyska najwięcej na emeryturach stażowych, a kto raczej straci
To nie jest rozwiązanie dla wszystkich – i właśnie dlatego budzi tyle emocji.
Najwięksi beneficjenci:
- osoby zaczynające pracę bardzo wcześnie (18–20 lat),
- osoby z ciągłym zatrudnieniem na etacie,
- ci, którzy nie przerwali kariery zawodowej.
Kto może nie skorzystać:
- osoby z długimi przerwami w pracy,
- pracujący na umowach o dzieło,
- osoby z niskimi składkami (np. samozatrudnienie na minimalnych podstawach),
- ci, których wyliczona emerytura nie osiągnie minimum.
Możesz przejść na emeryturę i dalej pracować. Jak działa ten mechanizm
Ważna rzecz: emerytura stażowa ma być opcją, a nie przymusem. Oznacza to, że można nabyć prawo do świadczenia, ale nadal pracować i zwiększać swoją emeryturę. To rozwiązanie daje elastyczność, ale też przenosi odpowiedzialność na pracownika.
Dlaczego rząd wraca do emerytur stażowych? Demografia i rynek pracy nie dają wyboru
Powód jest prosty: demografia i presja społeczna. Coraz więcej osób pracuje fizycznie przez 40 lat i nie jest w stanie kontynuować pracy do 65. roku życia. Jednocześnie ok. 25 proc. mężczyzn nie dożywa wieku emerytalnego oraz rośnie liczba osób na zwolnieniach i rentach. Emerytury stażowe mają być odpowiedzią na ten problem – ale mogą też pogłębić inne.
Podstawa prawna i źródła
- Ustawa o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. 1998 nr 162 poz. 1118)
- Projekty ustaw o emeryturach stażowych (Sejm – komisja polityki społecznej)
- Interpelacje poselskie i odpowiedzi MRPiPS (2025–2026)
- Komunikaty Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu