Osoba na zleceniu, mimo braku pensji, nie jest bezrobotna

praca
Kobieta, która nie zgodziła się z pozbawieniem statusu bezrobotnej, odwołała się do wojewody.ShutterStock
14 listopada 2016

Urząd pracy nie musi badać, czy wykonywane nieodpłatnie na podstawie umowy cywilnoprawnej usługi są na tyle absorbujące, że skutkują brakiem gotowości do podjęcia pracy – uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Uwzględnił on skargę kasacyjną złożoną przez wojewodę lubuskiego w sprawie związanej z uznaniem za osobę bezrobotną. Powiatowy urząd pracy postanowił bowiem uchylić ten status kobiecie, kiedy okazało się, że w okresie jego posiadania świadczyła usługi psychologiczne na zlecenie.

PUP uznał, że nie spełnia ona definicji osoby bezrobotnej wynikającej z art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 645 ze zm.). Zgodnie z jej brzmieniem nie może być zatrudniona ani wykonywać innej pracy zarobkowej, a przez to pojęcie rozumiane jest m.in. świadczenie obowiązków na umowie-zleceniu. Musi być też gotowa do podjęcia pracy.

Kobieta, która nie zgodziła się z pozbawieniem statusu bezrobotnej, odwołała się do wojewody. Wskazywała, że miała podpisany kontrakt na usługi psychologiczne, ale nie otrzymywała z tego tytułu żadnego wynagrodzenia, oraz że nie stanowiły one przeszkody do podjęcia innego zatrudnienia. Organ odwoławczy podtrzymał jednak decyzję PUP i sprawa trafiła do WSA w Gorzowie Wielkopolskim (sygn. akt II SA/Go797/14). Ten zaś uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcia, podkreślając, że przepisy w sposób jednoznaczny wymagają, aby wykonywanie pracy miało charakter zarobkowy, a w przypadku skarżącej ten warunek nie był spełniony. Ponadto PUP nie powinien z góry przyjmować, że ze względu na zawarte umowy kobieta nie była gotowa do podjęcia zatrudnienia, tylko zbadać, na ile świadczone przez nią usługi są absorbujące czasowo i mogą jej to uniemożliwiać.

Z tym wyrokiem nie zgodził się wojewoda, który w skardze zarzucił WSA w Gorzowie Wlkp. błędną wykładnię przesłanek zawartych w art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy. Podobne stanowisko zajął NSA, który uchylił orzeczenie. – WSA nieprawidłowo uznał, że skoro osoba świadczyła usługi nieodpłatnie, to zadaniem urzędu pracy powinno być sprawdzenie, w jakim rozmiarze była nimi zaabsorbowana. W jego gestii nie leży weryfikowanie poziomu dyspozycyjności – mówiła Jolanta Sikorska, sędzia NSA.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 listopada 2016 r., sygn. akt I OSK 619/15.

Polecany produkt: Kodeks pracy 2016>>

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.