Komentarz tygodnia
To oczywiście nie jest nowa myśl. Ale tkwiąca w niej prawda jest urzekająca: gdybyśmy mieli wybory, zwłaszcza parlamentarne, nie co cztery lata, ale co rok, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Lepiej. Nasze życie w kraju miodem i mlekiem płynącym byłoby usłane różami. Przykład – przepisy emerytalne. Gdy do wyborów było daleko, zafundowano nam kilka reform, które – nawet jeśli uzasadnione ekonomicznie – nie bardzo przypadły nam do gustu. Chodzi np. o podwyższenie wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę (któż by się z tego cieszył, nawet jeśli rozumie fiskalne i demograficzne konieczności) i okrojenie o połowę aktywów OFE, po wcześniejszym zmniejszeniu transferów do nich. W ostatnim przypadku oceny są wprawdzie zróżnicowane, ale niezależnie od wszystkiego wielu odczuwa schadenfreude na myśl o towarzystwach emerytalnych, które OFE zarządzają (dobrze im tak...).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.