Planujesz letni wypoczynek i myślisz, że o terminie wakacji decydujesz wyłącznie pracownik? Nic bardziej mylnego. Kodeks pracy daje pracodawcy potężne narzędzia, które w określonych sytuacjach pozwalają mu całkowicie przejąć kontrolę nad wakacjami podwładnego. Zobacz, kiedy szef może legalnie zmusić zatrudnionego do przymusowego urlopu wypoczynkowego lub... zabronić mu przyjścia do biura.
Wpływ pracodawcy na wykorzystywanie urlopów wypoczynkowych przez pracowników
Masz umowę o pracę? Zobacz, ile dni darmowego urlopu gwarantują Ci przepisy Umowa o pracę zapewnia zatrudnionym szereg przywilejów. Jednym z nich jest prawo do corocznego, nieprzerwanego i płatnego urlopu wypoczynkowego, którego wymiar urlopu zależy co do zasady od wielkości etatu i stażu pracy. Ile dni wolnych przysługuje pracownikowi? Zatrudnieni ze stażem poniżej 10 lat mają prawo do 20 dni urlopu w roku. Pozostałym przysługuje 26 dni wolnego.
Wyższa uczelnia daje aż 8 lat stażu. Sprawdź, ile dni wolnego naprawdę przysługuje pracownikowi
Do stażu wpływającego na prawo do urlopu wypoczynkowego wliczane są nie tylko dotychczasowe okresy zatrudnienia, ale również etapy ukończonej nauki. Co ważne, nie sumują się one. W praktyce oznacza to, że przy obliczaniu stażu pracy za dany okres uwzględnia się tylko jeden, najkorzystniejszy wariant. Do stażu można doliczyć:
- do 3 lat – w przypadku zasadniczej szkoły zawodowej lub szkoły równorzędnej,
- do 5 lat – po ukończeniu średniej szkoły zawodowej,
- 5 lat – po ukończeniu średniej szkoły zawodowej dla absolwentów zasadniczych szkół zawodowych,
- 4 lata – po ukończeniu liceum ogólnokształcącego,
- 6 lat – po ukończeniu szkoły policealnej,
- 8 lat – po ukończeniu szkoły wyższej. Ważne! Do stażu pracy mogą być wliczane także inne okresy. Przykładowo czas prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie albo prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej.
Plan urlopów jest święty. Jeśli przyjdziesz do biura, szef może wyciągnąć surowe konsekwencje
Zatrudnieni mają prawo do urlopu wypoczynkowego w tym roku kalendarzowym, w którym nabyli do niego prawo. Udzielenie dni wolnych na odpoczynek jest obowiązkiem pracodawcy wynikającym z art. 161 Kodeksu pracy. Zgodnie z prawem, jeśli z jakichś powodów pracownik nie wykorzystał urlopu, powinien go odebrać do ostatniego dnia września następnego roku. Choć udzielenie urlopu to ustawowy obowiązek pracodawcy, rzeczywistość pokazuje, że to właśnie firma ma w ręku najsilniejsze karty.
Kto tak naprawdę decyduje o tym, kiedy zatrudniony ma wakacje? Co do zasady dni wolne na wypoczynek udzielane są zgodnie z planem urlopów. Jeśli taki dokument zostanie w firmie ustalony, staje się on prawnie wiążący dla obu stron. Co to oznacza w praktyce? Pracownik ma obowiązek udać się na wypoczynek w zapisanym tam terminie, a pracodawca ma prawo... nie dopuścić go w tym czasie do pracy. Bez wyraźnej zgody przełożonego, samowolne przyjście do pracy w trakcie zaplanowanego urlopu może zostać uznane za złamanie dyscypliny.
Urlop pod przymusem. Dwa momenty, kiedy pracodawca nie musi pytać Cię o zdanie
Istnieją dwie sytuacje, w których pracodawca może jednostronnie narzucić pracownikowi termin urlopu i w ogóle nie pytać go o zdanie. O jakie przypadki chodzi?
- Okres wypowiedzenia umowy: Jeśli pracownik rozstaje się z firmą, szef ma prawo nakazać mu wykorzystanie urlopu proporcjonalnego do czasu przepracowanego w danym roku. Przykładowo, jeśli trzymiesięczne wypowiedzenie zaczyna biec w czerwcu, pracodawca może wysłać zatrudnionego na przymusowy urlop od razu, chroniąc się tym samym przed koniecznością wypłaty ekwiwalentu pieniężnego.
- Urlop zaległy: Zgodnie z prawem, niewykorzystane dni wolne należy odebrać do 30 września następnego roku. Pracodawca może wyznaczyć termin wykorzystania zaległego urlopu bez zgody pracownika.
Co jeśli w firmie nie ma planu urlopów? Ostateczny głos i tak należy do szefa
W firmach, które zrezygnowały z tworzenia planów urlopowych (co wymaga zgody związków zawodowych lub jest samodzielną decyzją szefa, gdy te nie działają), terminy ustalane się w porozumieniu z pracownikiem. Warto jednak mieć świadomość, że nie zawsze taki kompromis da się osiągnąć i nawet tutaj pracodawca nie jest jednak bezbronny. Zgodnie z prawem, jeśli strony nie dojdą do porozumienia, ostateczny głos należy do szefa. Przepisy (art. 163 Kodeksu pracy) dają mu prawo do wyznaczenia terminu po nieudanej próbie porozumienia, biorąc pod uwagę wnioski pozostałych członków kadry, ale przede wszystkim – konieczność zapewnienia normalnego, niezakłóconego toku pracy firmy.
Telefon z pracy podczas urlopu? Szef może odwołać Cię z wakacji, ale słono za to zapłaci
Prawo dopuszcza również sytuacje, w których szef może ściągnąć pracownika z zaplanowanych wakacji. Wynika to z treści art. 167 Kodeksu pracy. Warto jednak podkreślić, że odwołanie pracownika z urlopu jest możliwe tylko w sytuacjach nadzwyczajnych. Kiedy? Gdy obecności pracownika w firmie wymagają okoliczności, których nie dało się przewidzieć w momencie rozpoczynania urlopu. Jest jednak ważny warunek: pracodawca musi pokryć koszty bezpośrednie, jakie pracownik poniósł przez tę decyzję (np. opłacony hotel czy bilety lotnicze).
Zobacz też: Pracodawca będzie musiał skutecznie przeciwdziałać mobbingowi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu