Procedowana nowela ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (PRM) ma wprowadzić zasadę, że na każde 10 podstawowych zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) ma przypadać nie mniej niż jeden specjalistyczny. Jak pokazują statystyki, to nawet więcej niż wynoszą obecne proporcje. I choć liczba karetek z lekarzami systematycznie spada, to z rozmów z przedstawicielami środowiska ratowniczego wynika, że rewolucji nie będzie - wprowadzenie minimalnego progu to bardziej próba utrzymania przez ministerstwo status quo niż nowe wyzwanie
Przesłane do nas przez Narodowy Fundusz Zdrowia zestawienie (patrz: infografika) pokazuje, że obecnie w Polsce funkcjonuje łącznie 1598 ZRM, z czego 322 to zespoły specjalistyczne (321 stałych oraz 1 czasowy, działający w Małopolsce). Zatem w ogólnym rozrachunku stanowią one nieco ponad 20 proc., a więc powyżej zakładanego przez resort minimalnego progu. Dane z poszczególnych województw również pokazują, że w żadnym z nich nie ma obecnie mniej niż 10 proc. „esek”, a najmniejszy udział to 13 proc. w kujawsko-pomorskim.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.