ZUS w Częstochowie nie uznał za wypadek przy pracy śmierci kierowcy zaatakowanego przez pasażera. Jednocześnie podniósł przewoźnikowi składkę ubezpieczenia wypadkowego, powołując się na to zdarzenie. Zmienił decyzję w pierwszej sprawie dopiero, gdy trafiła ona do sądu.
W zeszłym roku kierowca Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Częstochowie zmarł na zawał serca, gdy napastnik próbował na pętli autobusowej wyciągnąć go z szoferki. Pracodawca, Państwowa Inspekcja Pracy, oraz biegły powołany przez prokuraturę uznały to za wypadek przy pracy. W ich przekonaniu zdarzenie spełniało wszystkie przesłanki: było nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną i nastąpiło w związku z pracą, tj. podczas wykonywania zwykłych czynności lub poleceń przełożonych. Wdowa zwróciła się więc do ZUS o wypłatę ok. 65 tys. zł jednorazowego odszkodowania. Ten jednak odmówił.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.