Oficjalnie ministerstwa redukują etaty. Nieoficjalne zatrudniają drugą armię urzędników

Pracownicy
Tworzenie przybudówek ministerialnych to dobry sposób na wykazanie się redukcją etatów.ShutterStock
20 września 2012

Zjeść ciastko i mieć ciastko – ministerstwa znalazły sposób, jak to zrobić. Oficjalnie redukują etaty, bo kryzys, w rzeczywistości mnożą przybudówki, zatrudniając tam drugą, nieoficjalną armię urzędników.

Pięć ministerstw sprawdzonych przez DGP zatrudnia 2,6 tys. urzędników. Tę liczbę trzeba jednak uzupełnić o kolejne 1,2 tys. osób, które pracują w 11 podległych im instytucjach. To wierzchołek góry lodowej. Na ministerstwo przypada od kilkunastu do kilkudziesięciu tego rodzaju instytucji. Np. w resorcie obrony można się ich doliczyć aż 90.

DGP przepytał nadzorowane przez ministrów instytucje o sposób zatrudniania i płace. W części z nich zarobki przewyższają pensje urzędników ministerialnych. W Ministerstwie Gospodarki średnia pensja liczona z trzynastką wynosi 6,1 tys. zł. W podległym mu Polskim Centrum Akredytacji (PCA) wynagrodzenia są średnio o 2 tys. zł wyższe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane