Agencje zatrudnienia tańsze niż kolejne etaty w pośredniaku. Ale będą dostawać pieniądze za efekt

18 grudnia 2012

Zamiast ponosić stałe koszty związane ze zwiększeniem etatów w publicznych pośredniakach, chcemy płacić agencjom za potrzebne usługi - mówi Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Jaką rolę w aktywizacji zawodowej bezrobotnych mogą odegrać komercyjne agencje?

Dziś na jednego doradcę zawodowego przypada ponad 1,2 tys. bezrobotnych, a na pośrednika pracy kilkuset. Pomocą doradczą należy objąć nie co piątego, ale co trzeciego bezrobotnego. W tym celu możemy zwiększyć zatrudnienie w urzędach pracy lub postawić na współpracę z prywatnymi podmiotami i organizacjami społecznymi, które mają doświadczenie w aktywizacji bezrobotnych. W dodatku mają więcej możliwości elastycznego wsparcia – poradą lekarską, psychologiczną, treningiem motywacyjnym czy kontaktem z pracodawcą.

Na czym ta współpraca będzie polegać?

Zakładamy, że co najmniej połowa wynagrodzenia za aktywizację będzie wypłacana agencjom za efekt – za zatrudnienie i jego utrzymanie. Wreszcie zamiast ponosić wydatki na etaty w administracji, zapłacimy za usługę, której potrzebujemy. Gdy m.in. dzięki temu uda się zmniejszyć bezrobocie do poziomu 8 proc., poniesiemy znacznie mniejsze koszty realizowania aktywnej polityki rynku pracy. Taka filozofia działania jest powszechnie stosowana w takich krajach jak Wielka Brytania, Niemcy, Szwecja, i przynosi dobre rezultaty. Powinna się sprawdzić także u nas.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.