Sikora: Progi dochodowe w roli ropuchy

Dominika Sikora
Dominika SikoraDGP / Wojciech Górski
6 maja 2014

Niektórzy politycy nie wierzą, że w Polsce są głodne dzieci. Chciałabym również mieć taką pewność. Niestety, najnowsze dane Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych pozbawiają złudzeń.

Dzieci nie tylko są głodne, ale część jest nawet całkowicie wykluczona ze wsparcia. Ich rodzice nie mają bowiem szans na pomoc społeczną, bo paradoksalnie za dobrze im się powodzi. O ile można tak twierdzić, gdy mowa jest o dochodzie powyżej 480 zł. To absurd, niestety niejedyny, jaki jest związany z systemem wsparcia dla najuboższych. Na przykład minimum egzystencji. Jego poziom po raz kolejny okazuje się wyższy od progów dochodowych, które warunkują uzyskanie pomocy społecznej. To pokłosie zasad ich weryfikacji. Kryteria są bowiem podwyższane co trzy lata. W efekcie nie nadążają za wzrostem wydatków rodzin. I koło się zamyka. Część najbiedniejszych rodzin nie ma dostępu do wsparcia. A jednocześnie egzystuje na granicy nędzy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png