Przedsiębiorcy tylko z nazwy. Zmuszeni do samozatrudnienia przez pracodawców, uciekający przed bezrobociem

konsument, umowa, praca
Nikt tak naprawdę nie wie, ile jest w Polsce firm jednoosobowych.ShutterStock
20 lutego 2015

Przedsiębiorcami stają się najczęściej mimo woli. I zazwyczaj są nimi tylko z nazwy.

Nikt tak naprawdę nie wie, ile jest w Polsce firm jednoosobowych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, ale wciąż tylko szacunkowych, określa się ich liczbę na ok. 1,1 mln. Według ZUS samozatrudnionych płacących składki (firmę można zawiesić na dwa lata) jest 800 tys. Stanowią prawie czwartą część całego sektora małych i średnich firm. Tylko ilu z nich rzeczywiście można określić przedsiębiorcami, a ilu jest nimi tylko z nazwy?

– Na pewno jest to społeczność bardzo heterogeniczna, bo nie wszystkie firmy zostały założone dobrowolnie. Ten przymus może oczywiście wynikać z presji pracodawcy na przejście na samozatrudnienie, ale może też być jedyną szansą na wyjście z bezrobocia – zauważa prof. Ryszard Bugaj z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. Bardzo wiele programów skierowanych do bezrobotnych polegało na zachęcaniu do zakładania własnej działalności gospodarczej, na rozpoczęcie której można było dostać dotację. Jednak nie ma żadnych wiarygodnych badań, które pozwoliłyby określić, ile z jednoosobowych firm powstało w wyniku świadomego działania, a ile z konieczności. Szczególnie niewiadomą pozostaje skala tzw. fałszywego samozatrudnienia. Chodzi o przedsiębiorców, którzy otworzyli działalność, żeby nie zostać zwolnionymi i robią to samo, czym zajmowali się, pracując na etacie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png