Turcja może przekazać Ukrainie tysiące sztuk amunicji. Moskwa mówi o poważnych konsekwencjach

Ruscy się burzą
Rosja zażądała od Stanów Zjednoczonych i Turcji wyjaśnień w sprawie planowanego przekazania Ukrainie dużej partii uzbrojenia amerykańskiego pochodzenia przechowywanego w tureckich magazynach.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy AI
dzisiaj, 08:38

Rosja zażądała od Stanów Zjednoczonych i Turcji wyjaśnień w sprawie planowanego przekazania Ukrainie dużej partii uzbrojenia amerykańskiego pochodzenia przechowywanego w tureckich magazynach. Pakiet obejmuje m.in. 70 pocisków ATACMS, 12 wyrzutni M270 oraz dziesiątki tysięcy sztuk amunicji kasetowej. Waszyngton rozpoczął już procedurę umożliwiającą Ankarze reeksport tej broni do Kijowa.

Moskwa oficjalnie zwróciła się do Waszyngtonu i Ankary w związku z planowanym transferem amerykańskiej broni z tureckich zapasów do Ukrainy. Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa ostrzegła, że realizacja transakcji może poważnie odbić się na stosunkach Rosji zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i z Turcją.

Według Reutersa strona rosyjska domaga się wyjaśnień dotyczących planów przekazania Kijowowi „znacznego arsenału”. Zacharowa przekonywała, że Ankara i Waszyngton wciąż mogą ponownie ocenić swoje zamiary. Jednocześnie rosyjskie MSZ sięgnęło po charakterystyczną dla komunikacji Kremla retorykę, przedstawiając ewentualne dostawy jako działanie prowadzące do dalszego przedłużania wojny. Reuters potwierdza natomiast zasadniczy element sprawy: Turcja wystąpiła do Stanów Zjednoczonych o zgodę na przekazanie Ukrainie uzbrojenia amerykańskiego pochodzenia znajdującego się od lat w tureckich zapasach.

70 pocisków ATACMS i 12 wyrzutni M270 dla Ukrainy

Skala planowanego transferu jest znacząca. Dokumenty dotyczące transakcji przewidują przekazanie Ukrainie 12 gąsienicowych wyrzutni M270 MLRS, 70 pocisków balistycznych M39 ATACMS, 2524 niekierowanych rakiet M26 kalibru 227 mm oraz 47 tys. pocisków artyleryjskich M509A1 kalibru 203 mm.

W przypadku pocisków ATACMS chodzi o starszy wariant M39 wyposażony w głowicę kasetową. Według materiałów opublikowanych przez Human Rights Watch każdy taki pocisk przenosi 950 podpocisków M74. Oznacza to łącznie 66,5 tys. subamunicji tylko w przypadku 70 ATACMS. Rakiety M26 również posiadają głowice kasetowe. Każda zawiera 644 elementy M77, co w całym pakiecie daje ponad 1,62 mln sztuk subamunicji. Z kolei 47 tys. pocisków M509A1 może zawierać około 8,46 mln elementów M42. Łącznie planowany transfer obejmuje uzbrojenie zawierające ponad 10 mln podpocisków kasetowych.

Kongres USA ma czas na reakcję w sprawie transferu

Kluczowe znaczenie ma pochodzenie uzbrojenia. Broń została wyprodukowana w Stanach Zjednoczonych albo w Turcji na podstawie amerykańskich licencji, dlatego Ankara nie może swobodnie przekazać jej kolejnemu państwu bez zgody Waszyngtonu.

Departament Stanu poinformował Kongres o planowanej transakcji, a szczegóły zostały opublikowane 6 sierpnia w dokumentacji Kongresu. Procedura nie oznacza, że parlamentarzyści muszą przeprowadzić osobne głosowanie zatwierdzające dostawy. Kongres dysponuje 15-dniowym okresem na ewentualne zablokowanie transferu. Jeżeli obie izby nie przyjmą wspólnej rezolucji sprzeciwiającej się transakcji, administracja może wyrazić zgodę na reeksport broni.

Dokumentacja wskazuje na dwie odrębne części planowanej operacji. Jedna obejmuje 12 wyrzutni M270, 2524 rakiety M26 oraz 47 tys. pocisków artyleryjskich M509A1. Wartość pierwotnego nabycia tego uzbrojenia określono na około 255,9 mln dolarów. Druga część dotyczy 70 pocisków M39 ATACMS, których pierwotną wartość określono na około 28 mln dolarów. Nie musi to jednak odpowiadać ostatecznej cenie transakcji zawieranej z Ukrainą.

Amunicja kasetowa ponownie wywołuje spór

Planowana transakcja wzbudziła zastrzeżenia Human Rights Watch. Organizacja wezwała Kongres USA do zablokowania przekazania amunicji kasetowej, argumentując, że część uzbrojenia pochodzi ze starych zapasów, a niewybuchy mogą pozostawać zagrożeniem dla ludności cywilnej przez wiele lat po zakończeniu walk.

Ani Stany Zjednoczone, ani Turcja nie są stronami Konwencji o zakazie użycia amunicji kasetowej z 2008 r. Ukraina oraz Rosja również nie należą do państw-stron tej konwencji. Reuters przypomina, że Waszyngton przez lata stosował ograniczenia dotyczące eksportu amunicji kasetowej, jednak administracja Joe Bidena zdecydowała w 2023 r. o przekazaniu tego rodzaju uzbrojenia Ukrainie.

M39 ATACMS, których dotyczy obecna procedura, to wcześniejsza wersja systemu. W przeciwieństwie do nowszych wariantów dysponujących większym zasięgiem pociski te mogą razić cele w odległości około 165 km. Ukraina posiada już doświadczenie w wykorzystywaniu systemów ATACMS oraz wyrzutni M270. Nowy pakiet zwiększyłby jednak zapasy zarówno samych pocisków, jak i platform zdolnych do ich odpalania.

Turcja między Ukrainą a Rosją

Sprawa jest szczególnie istotna ze względu na pozycję Turcji. Ankara jest członkiem NATO, potępia rosyjską inwazję i deklaruje poparcie dla integralności terytorialnej Ukrainy. Jednocześnie utrzymuje rozbudowane relacje gospodarcze, energetyczne i polityczne z Rosją oraz nie przyłączyła się do zachodnich sankcji wymierzonych w Moskwę.

Turcja wielokrotnie próbowała również pełnić rolę pośrednika między stronami wojny. Jeszcze w sierpniu Ankara apelowała do Rosji i Ukrainy o zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym, a szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan przedstawiał propozycje ograniczenia działań militarnych wymierzonych w żeglugę. Rosja odrzuciła jednak możliwość częściowego rozejmu na Morzu Czarnym.

Planowany transfer uzbrojenia pokazuje, jak trudna staje się ta polityka balansowania. Jeszcze w 2024 r. prezydent Recep Tayyip Erdoğan krytykował zgodę na używanie przez Ukrainę amerykańskich pocisków dalekiego zasięgu przeciwko celom na terytorium Rosji, ostrzegając przed eskalacją wojny. Teraz to właśnie z tureckich zapasów może pochodzić kolejna partia ATACMS dla Kijowa.

Moskwa ostrzega Waszyngton i Ankarę

Rosyjskie MSZ utrzymuje, że przekazanie uzbrojenia nie zmieni zasadniczo przebiegu wojny, ale może pogorszyć stosunki Rosji ze Stanami Zjednoczonymi oraz Turcją. W wypowiedziach Zacharowej pojawiły się jednocześnie określenia dotyczące władz Ukrainy typowe dla rosyjskiej propagandy wojennej. Nie mają one potwierdzenia w niezależnym opisie charakteru ukraińskich władz i należy traktować je jako element oficjalnej narracji Kremla, a nie ustalenie faktyczne.

Rosyjska reakcja pojawia się przy tym w momencie, gdy NATO zwiększa skalę deklarowanego wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Podczas lipcowego szczytu Sojuszu w Turcji państwa NATO zapowiedziały 70 mld euro pomocy wojskowej dla Ukrainy w 2026 r. Moskwa już wtedy oskarżała państwa NATO o dalszą militaryzację Europy i przygotowywanie się do długotrwałej konfrontacji z Rosją.

Źródła:

  • Reuters – informacje z 15 sierpnia 2026 r. dotyczące żądania przez Rosję wyjaśnień od Stanów Zjednoczonych i Turcji oraz planowanego transferu uzbrojenia.
  • Human Rights Watch – analiza planowanego transferu amunicji kasetowej z Turcji do Ukrainy oraz dane dotyczące liczby pocisków i subamunicji.
  • Dokumentacja Departamentu Stanu opublikowana w Congressional Record – dane dotyczące 12 wyrzutni M270, 70 pocisków M39 ATACMS, 2524 rakiet M26 i 47 tys. pocisków M509A1, relacjonowane przez media branżowe i międzynarodowe.
  • The Defense Post – informacje dotyczące parametrów i zakresu planowanego transferu.
  • Reuters – informacje dotyczące wcześniejszego stanowiska Turcji wobec używania ATACMS oraz obecnych napięć wokół Morza Czarnego.
Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.