Gminni urzędnicy nie muszą się bać o posady. Włodarze zatrudniają i dają podwyżki

Urzędnicy
Nasza sonda potwierdza, że samorządy nie będą oszczędzać ani tnąc etaty, ani zamrażając wynagrodzenia.ShutterStock
2 marca 2015

Inaczej niż poprzednim razem teraz po wyborach samorządowych nie ma likwidacji etatów w urzędach. Przeciwnie: nowi włodarze zatrudniają i dają podwyżki

W 2011 r. po wyborach samorządowych, które miały miejsce jesienią 2010 r., pracę straciło aż 6 tys. urzędników. Spadek nie był trwały: w kolejnym roku na miejsce zwolnionych zatrudniono nowe osoby. Z ostatnich danych GUS wynika, że na koniec 2013 r. liczba urzędników wynosiła 254 tys. Czy i jak się zmieni? Przeprowadziliśmy sondę w ponad 100 samorządach: w urzędach miast, marszałkowskich i gminach. Okazuje się, że nawet zupełnie nowi włodarze nie chcą szukać oszczędności poprzez cięcia etatów. Zaledwie kilka urzędów przyznało, że planuje pojedyncze zwolnienia. Reszta nie ma takich zamiarów.

– Z pewnością administracja w dalszym ciągu będzie puchła, bo armię urzędników zasilą kolejni, którym trzeba zaproponować posady w zamian za lojalność i zaangażowanie w trakcie kampanii wyborczej – komentuje dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Eksperci spodziewają się więc, że w tym roku – podobnie jak w poprzednim – liczba urzędników może w sumie wzrosnąć o kilka tysięcy, a za kilka lat przekroczy 300 tys. Przed wejściem polski do UE było ich 195 tys.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.