Likwidowany zakład pracy ma obowiązek wypłacić pracownikowi odprawę nawet wówczas, gdy ten w zamian za zatrudnienie go w innej firmie związanej z dotychczasowym pracodawcą zgodził się nie podlegać ustawie o zwolnieniach grupowych – orzekł Sąd Najwyższy.
Skarżący pracował jako kierownik pociągu w śląskim przedsiębiorstwie zajmującym się przewozami pasażerów i towarów. Umowę o pracę zawarł w 1989 r. Wypowiedzenie umowy w ramach zwolnień grupowych otrzymał w 2012 r. Było to związane z likwidacją zakładu należącego do firmy transportowej w Katowicach. Po dwóch dniach od wręczenia wypowiedzenia do skarżącego zadzwoniła jego przełożona i zaproponowała mu cofnięcie wypowiedzenia oraz zatrudnienie go w oddziale łódzkim przedsiębiorstwa. Podwładny był zainteresowany kontynuowaniem pracy, więc zgodził się na podjęcie zatrudnienia w nowym miejscu od 1 sierpnia 2012 r. Podpisał też z firmą porozumienie, w którym znalazło się stwierdzenie, że pracodawca cofa wypowiedzenie o pracę, a pracownik uznaje, że w jego przypadku nie mają zastosowania przepisy o zwolnieniach grupowych. Mężczyzna był pewien, że podpisanie takiego dokumentu nie pozbawi go prawa do odprawy. Gdyby bowiem podjął pracę w innej firmie – niezwiązanej z zatrudniającym go zakładem – i tak by zachował prawo do takiego wsparcia. Innego zdania był pracodawca, który uznał, że podwładnemu na mocy porozumienia nie należą się pieniądze. Sprawa trafiła do sądu pracy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.