Donald Tusk i Jarosław Kaczyński zaczynają układać strategie przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r., a coraz większą rolę w tych planach może odegrać prezydent Karol Nawrocki. Po obu stronach sceny politycznej wraca koncepcja szerokich list wyborczych. Jednocześnie premier przygotowuje ważną zmianę personalną związaną z Trybunałem Konstytucyjnym, a Prawo i Sprawiedliwość musi mierzyć się z kolejnymi informacjami dotyczącymi Marcina Romanowskiego. To kilka pozornie odrębnych spraw, które składają się na coraz ostrzejszą rywalizację przed kolejnymi wyborami.
edna lista partii tworzących obecny obóz rządzący ponownie znalazła się na stole. Według ustaleń Onetu Donald Tusk podczas spotkania z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Włodzimierzem Czarzastym przekonywał, że wspólny start może być najbezpieczniejszym wariantem w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Premier ma brać pod uwagę przede wszystkim możliwość konsolidacji ugrupowań znajdujących się po prawej stronie sceny politycznej.
Koncepcja nie jest nowa. Tusk próbował doprowadzić do szerokiego wspólnego startu także przed wyborami w 2023 r. Ostatecznie powstały osobne listy, w tym Trzecia Droga, która uzyskała 14,4 proc. głosów. Obecna sytuacja jest jednak inna. Układ partyjny po stronie rządowej zmienił się, a równocześnie trwa dyskusja o możliwej konsolidacji prawicy.
Według Onetu Jarosław Kaczyński chce, aby Karol Nawrocki zaangażował się w budowę możliwie szerokiego porozumienia prawicowego. Prezes PiS publicznie mówił, że zwracał się w tej sprawie do prezydenta i oczekiwałby od niego aktywności. W praktyce oznaczałoby to nadanie Nawrockiemu roli politycznego patrona projektu wykraczającego poza samo Prawo i Sprawiedliwość.
Po stronie koalicji rządowej nie ma jednak jednomyślności. Z informacji Onetu i innych mediów wynika, że Władysław Kosiniak-Kamysz jest bardziej otwarty na rozmowę o wspólnej formule wyborczej niż Włodzimierz Czarzasty. Dla mniejszych ugrupowań połączenie sił z największym partnerem daje szansę na ograniczenie ryzyka pozostania poza Sejmem, ale jednocześnie może oznaczać utratę części politycznej samodzielności.
Dodatkowy kontekst stanowią wcześniejsze ustalenia Gazety Prawnej. Na początku sierpnia w DGP informowała o rozmowach Tuska z Kosiniakiem-Kamyszem dotyczących wspólnego startu KO i PSL. Jednym z omawianych wariantów miała być nawet możliwość wystawienia lidera ludowców jako kandydata na premiera w kolejnej kadencji.
Maciej Berek ma odejść z rządu i kandydować do Trybunału Konstytucyjnego
Równolegle Donald Tusk przygotowuje poważną zmianę w swoim najbliższym otoczeniu. Maciej Berek, minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i jeden z najważniejszych prawników obecnej ekipy, ma zostać kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Premier 13 sierpnia potwierdził publicznie, że wyraził warunkową zgodę na odejście Berka z rządu i jego kandydowanie do TK. Tusk przedstawiał swojego współpracownika jako bardzo doświadczonego prawnika i urzędnika państwowego oraz argumentował, że jego kandydatura ma służyć zmianie sytuacji w Trybunale.
Odejście Berka ma duże znaczenie dla samego rządu. Był on jednym z najbliższych współpracowników premiera w sprawach legislacyjnych i ustrojowych. Onet opisuje go jako osobę mającą bardzo duży wpływ na strategię obozu władzy wobec Trybunału Konstytucyjnego.
Kandydatura budzi jednak również kontrowersje prawne i polityczne. „Rzeczpospolita” opisywała krytyczne opinie części konstytucjonalistów, którzy zwracają uwagę na bezpośrednie przejście człowieka z najbliższego otoczenia premiera do organu mającego kontrolować zgodność ustaw z konstytucją.
Sam Tusk przyznał, że wcześniej popierał rozwiązanie przewidujące okres karencji między sprawowaniem najważniejszych funkcji politycznych a kandydowaniem do TK. Obecnie argumentuje jednak, że sytuacja Trybunału wymaga innego podejścia.
Karol Nawrocki może mieć wpływ na plan dotyczący TK
Spór może nie zakończyć się na głosowaniu w Sejmie. Istotną rolę odegra Karol Nawrocki, czego dowodzi sytuacja po marcowym wyborze nowych sędziów TK.
Sejm 13 marca 2026 r. wybrał grupę nowych sędziów Trybunału. Prezydent odebrał 1 kwietnia ślubowanie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Kancelaria Prezydenta podważała natomiast skuteczność późniejszego składania ślubowania przez pozostałych wybranych sędziów w Sejmie.
To oznacza, że ewentualny wybór Berka może otworzyć kolejny etap instytucjonalnego konfliktu. Pałac Prezydencki dysponuje możliwością nieodebrania od niego ślubowania, jeśli prezydent zakwestionuje procedurę lub samą kandydaturę. W przypadku Berka spór byłby szczególnie znaczący, ponieważ chodzi o jednego z najbliższych współpracowników premiera.
Marcin Romnowski i list nadany z Naddniestrza
Problemy dotyczą również opozycji. Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek podpisany nazwiskiem Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Pismo zostało nadane na terenie Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii pozostającego pod silnymi wpływami Rosji.
Według informacji przekazanych przez warszawski sąd dokument miał zostać sporządzony 12 lipca 2026 r., a przesyłkę nadano 27 lipca. Wniosek wpłynął do sądu 4 sierpnia. Z ustaleń medialnych wynika, że podano w nim również adres, pod którym Romanowski ma przebywać, jednak nie został on ujawniony publicznie.
Były wiceminister sprawiedliwości wystąpił o list żelazny, ponieważ chce mieć gwarancję, że po przyjeździe do Polski nie zostanie tymczasowo aresztowany i będzie mógł odpowiadać przed sądem z wolnej stopy.
Nie ma jednak pewności, że miejsce nadania przesyłki jest jednocześnie miejscem faktycznego pobytu Romanowskiego. Prokuratura bada okoliczności związane z dokumentem. Sam fakt wysłania pisma z Naddniestrza ma jednak poważny wymiar polityczny ze względu na charakter tego regionu i obecność w nim rosyjskich wpływów.
Romanowski jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Sprawa jest szczególnie niewygodna dla PiS, ponieważ pozostaje on posłem i członkiem klubu parlamentarnego tej partii.
Afera wokół 4,5 mln zł pomocy dla powodzian
Problemy nie omijają również Koalicji Obywatelskiej. W ostatnich dniach nastąpiły kolejne zmiany w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego po ujawnieniu informacji dotyczących rozdysponowania 4,5 mln zł wsparcia popowodziowego.
Wirtualna Polska ustaliła, że środki trafiły do trzech podmiotów z jednej okolicy. Według przywoływanych przez portal źródeł firmy nie miały ucierpieć w wyniku powodzi. Jeden z beneficjentów był związany z mężem ówczesnej wiceprezes KARR Anny Konieczyńskiej. Jego firma otrzymała 200 tys. zł wsparcia.
Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej, a następnie odwołana z funkcji wiceprezes KARR. Sprawa na tym się nie zakończyła. 14 sierpnia Zarząd Województwa Dolnośląskiego odwołał także prezesa agencji Huberta Papaja oraz całą radę nadzorczą.
Czynności prezesa powierzono czasowo prof. Markowi Leśniakowi z Uniwersytetu Wrocławskiego. Nowe władze mają przeprowadzić audyt oraz współpracować z instytucjami kontrolującymi sposób wydawania środków.
Sprawą zajmują się również Centralne Biuro Antykorupcyjne i prokuratura. CBA bada szerszą grupę dotacji przyznawanych w ramach pomocy po powodzi. Na obecnym etapie informacje o możliwych nieprawidłowościach nie przesądzają o odpowiedzialności karnej konkretnych osób.
Źródła:
- Onet, „Stan Wyjątkowy” – materiał będący podstawą opracowania.
- Onet – ustalenia dotyczące jednej listy koalicji oraz planów Jarosława Kaczyńskiego wobec Karola Nawrockiego.
- Gazeta Prawna – informacje dotyczące rozmów KO i PSL przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.
- Onet, Polsat News, Interia – informacje o kandydaturze Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
- Kancelaria Prezydenta RP – informacje dotyczące ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- TVN24, PAP/Gość Niedzielny, Interia – informacje dotyczące wniosku Marcina Romanowskiego o list żelazny i przesyłki z Naddniestrza.
- Onet, PAP, Polsat News, TVN24 – informacje dotyczące środków rozdysponowanych przez KARR, kontroli oraz zmian w kierownictwie agencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu