Z danych rządu wynika, że w I kw. tego roku 2,2 tys. zarejestrowanych bezrobotnych dostało bon na zasiedlenie poza swoją miejscowością. To prawie dwukrotnie więcej niż przed rokiem. – Ten wzrost wynika głównie z oswojenia się ze stosunkowo nową formą aktywizacji bezrobotnych. Bo bony na zasiedlenie wprowadzono dopiero w maju 2014 r. Trzeba było czasu, by osoby bez zajęcia przekonały się do nich na zasadzie między innymi naśladownictwa. Bo jeśli znajomym się powiodło dzięki finansowemu wsparciu z urzędu pracy, to część bezrobotnych uznała, że też z tego skorzysta. Powstał efekt śnieżnej kuli – uważa prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.
Najwięcej bezrobotnych otrzymało bon na zasiedlenie w woj. lubelskim i świętokrzyskim. To dlatego, że te województwa są wśród regionów, w których sytuacja na rynku pracy należy do najtrudniejszych – w woj. lubelskim stopa bezrobocia była w marcu o 1,9 pkt wyższa niż przeciętnie w kraju, a w woj. świętokrzyskim wyższa o 2,7 pkt. Trzecie miejsce w tym rankingu zajmuje woj. mazowieckie – głównie dlatego, że do Warszawy, gdzie bezrobocie wynosi zaledwie 3,4 proc., przyjeżdża wiele osób bez zajęcia z odległych powiatów regionu. Listę zamykają woj. opolskie i woj. lubuskie, ponieważ są to najmniejsze w kraju regiony pod względem liczby ludności i liczby bezrobotnych.
Regionalne zróżnicowanie potwierdzają dyrektorzy powiatowych urzędów pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.