Trudno uzyskać odszkodowanie od pracownika za bezprawne korzystanie ze służbowego auta

Samochód, kierowca
Sprawa trafiła do sądu I instancji, który orzekł, że pozwany kierowca w żaden sposób nie obalił dowodów pracodawcy i nie wykazał, aby z samochodu w spornym okresie korzystała jakakolwiek inna osoba. ShutterStock
6 grudnia 2018

Nie wystarczy udowodnić, że pracownik korzystał z firmowego samochodu do celów prywatnych. Trzeba jeszcze wykazać straty, które pracodawca poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu tej szkody nie wyrządzono – orzekł Sąd Najwyższy.

Pracodawca zatrudniał pracownika na stanowisku kierowcy. Zgodnie z obowiązującymi w firmie zasadami podwładni mogli wykorzystywać auta tylko do zadań służbowych. W pojazdach zamontowano tachografy. Z porównania karty kierowcy i danych tachografu wynikało, że mężczyzna przejechał ok. 3 tys. km w celach innych niż służbowe. Pracodawca przyjął, że średnia stawka w krajowym transporcie drogowym dla samochodów ciężarowych o ładowalności 18–27 ton wynosi 3,5 zł netto za przejechany kilometr i domagał się od kierowcy zwrotu ponad 10 tys. zł. Ten nie poczuwał się do winy.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.