Od paru miesięcy jesteśmy świadkami sporu pomiędzy gminami a Ministerstwem Finansów o pieniądze na sfinansowanie zasiłków stałych. Gminy twierdzą, że zostały oszukane – przekazano im nowe zadanie, jednak wycofano się z konstytucyjnego obowiązku przekazania wraz z tym zadaniem środków do jego wykonywania.
Ministerstwo powiada, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych do zadania własnego gmin nie może dopłacić więcej niż 80 proc. jego kosztów. Na dodatek obie strony mają rację. To, że takie zapętlenie racji jest w ogóle możliwe, nie świadczy najlepiej o jakości prawa stanowionego przez polski parlament. Świadczy o tym także to, że sytuacja po raz kolejny zmieni się od nowego roku, ustawa okołobudżetowa, która już jest po pierwszym czytaniu w Sejmie, ma przywrócić zasadę, że 100 proc. kosztów na zasiłki stałe pokrywa budżet państwa.
Jednak zanim spróbujemy wyważać racje i wskazywać winy, popatrzmy, jak w ogóle do tego doszło.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.