Andrysiak: Polska jest wybrukowana dobrymi intencjami polityków

Andrzej Andrysiak
Andrzej AndrysiakDGP
4 listopada 2011

Można przyjąć, że politycy kierują się jedynie własnym interesem i słupkami sondaży, a podejmując działania, myślą wyłącznie o korzyściach partyjnych lub osobistych. Ale można też założyć, że czasami rzeczywiście chcą coś zmienić, czytaj: naprawić.

 Gdy posłowie uchwalali nową ustawę o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, cel był jasny: usprawnić adopcje. Dziś sytuacja jest kuriozalna. Z jednej strony: ze 100 tysięcy sierot 30 tysięcy przebywa w domach dziecka i rodzinnych domach dziecka, reszta w rodzinach zastępczych, w większości spokrewnionych. Z drugiej: rocznie dokonuje się tylko 2900 adopcji (dane za 2010 rok), rośnie liczba par chętnych do przysposobienia dziecka, a czas oczekiwania się wydłuża, dochodząc nawet do trzech lat. Nowa ustawa miała to zmienić. Zlikwidować rejonizację, usprawnić procedury, zmniejszyć kolejki.

Pozostało 47% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.