Polacy znów wyjeżdżają do pracy za granicę. Jednak w przeciwieństwie do tych, którzy wyruszyli za chlebem w 2004 r., współcześni emigranci rzadko jadą tam w ciemno, nie mając załatwionej wcześniej pracy i noclegów.
Stara emigracja sprzed 6 – 7 lat pomaga nowej. Szuka wyjeżdżającym pracy, a nawet zatrudnia ich we własnych firmach. Między innymi to może być powodem, że Polacy znów ruszyli za chlebem. Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku o 120 tys., do prawie 2 mln, wzrosła liczba rodaków przebywających za granicą. Przykładem wykorzystania takich emigracyjnych sieci może być Maria Tumska, absolwentka pedagogiki, którą do Wielkiej Brytanii ściągnęła w tym roku siostra. Przez pierwsze dwa miesiące Tumska pracowała w fabryce przetworów owocowych, ale od września została opiekunką w przedszkolu założonym przez siostrę.
Do biznesu rozwiniętego przez znajomych w Londynie została także ściągnięta z Polski Anna Konieczna, manikiurzystka z Oświęcimia. – Powiedzieli, że wolą płacić swoim niż obcym, więc długo z podjęciem decyzji nie zwlekałam – mówi Anna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.